Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

28 grudnia, 2011

"Pies i jego chłopiec", Eva Ibbotson; ilustracje: Joanna Gwis


                                                    
     Biegać z psem, czuć chłód jego nosa na swoim policzku, słyszeć wesołość powitalnego skomlenia to niegasnące, nie tylko dziecięce marzenie. Tysiące drogich zabawek nie zagłuszyły go w sercu dziesięcioletniego Hala, z powtarzaną rodzicom prośbą wciąż łączył
nadzieję na autentyczną radość i więź. Zagubieni w labiryncie zimnego pieniądza zapomnieli, że pies nie jest kolejną zabawką- czuje i potrafi kochać, że dziecko należy traktować poważnie, wypożyczyli więc na dwa dni kudłatego kundla, by zgasić męczące nalegania. Nie przewidzieli, że Fleck i ich samotny syn pokochają się tak bardzo, że zrobią wszystko, aby na zawsze zażegnać widmo okaleczenia rozłąką. Niewygody, chłód, głód, czy niebezpieczeństwa nie odstraszyły ich od zejścia ze szlaku prowadzącego do odległego Brewick- wspólny los oraz akceptacja dziadków stanowiły zbyt ważną nagrodę! Mimo piętrzących się przeciwności doznali jej nie tylko tam- na wybrzeżu, ale i w rodzinnym Londynie, determinacja oraz pomocna dłoń przyjaciół czynią przecież cuda.
     Kto kocha psy, poczuje w autorce pokrewną duszę, pod wpływem lektury serce obojętnego wypełni sympatia. Dynamiczna narracja Evy Ibbotson nie tylko odbija zdarzenia, odzwierciedla też emocje oraz uczucia zarówno ludzkich, jak i psich bohaterów, buduje wrażliwość na ich los. Każdy psów ma swoja historię, a wszystkie obrazują jedną z głębszych myśli "Tajemniczego ogrodu"- kontakt człowieka z naturą otwiera go, uszlachetnia. W książce "Pies i jego chłopiec" dogoterapia upiększa ludzki los, psy z ludźmi czują się szczęśliwsze, więc jak w baśni- ich wspólna droga staje się radośniejsza i prostsza, właściwsza. Potrzebujemy nadziei, szczęśliwe zakończenia zawsze ją dają; przynoszą też poczucie ładu, motywują do działania.
     Istnienia i ich wspólne relacje w opowieści Ibbotson zdrowieją, nabierają blasku. To galeria wyrazistych postaci- złych zepsuło bogactwo, dobrzy są ubodzy; egoizm i pustka na szczęście przegrywają z wrażliwą prostotą. Pokazuje rzeczywistość prawdziwie, bez upiększeń, a jednak ciepło, w sposób wrażliwy, czasem z poczuciem humoru. Traktuje również na temat samotności, akceptacji, odpowiedzialności, życzliwości, szczerości... Pod warstwą wciągającej przygody kryje się drugie dno- wyrazisty system wartości, mądrość, przy których z pewnością warto się zatrzymać. Są zamknięte w atrakcyjną formę, dobrze opowiedziane, łatwo więc poddać się ich urokowi, by do rzeczywistości wrócić z uśmiechem.
     Ilustracje do książki zmalowała Joanna Gwis (jej prace można podglądnąć tutaj ); są czarno- białe, swobodne, niedopowiedziane. Uwypuklają sedno każdego z rozdziałów.
***
"Pies, który należy do kogoś na zawsze, jest psem wolnym", Eva Ibbotson
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2011
Format: 198x128 mm
Ilość stron: 308
Cena: około 18,50 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...