Przejdź do głównej zawartości

"Pamiętnik Blumki", Iwona Chmielewska

       Jeden obraz bywa czasem cenniejszy od tysięcy słów! Iwona Chmielewska (autorka "O wędrowaniu przy zasypianiu") zwięzłe zdania zatapia w kolażowe obrazy; na małej przestrzeni skupia wiele elementów, zdarzeń, symboli. "Pamiętnik
Blumki" to fantazyjny, niezwykle przemyślany picturebook; lektura jego kart przypomina kontakt z poezją - jest jak wyrafinowana łamigłówka, skłaniająca nie tylko do podążania ścieżkami jej szyfrów, ale i zadumania. Wymaga skupienia. Nie daje wygodnych fraz, lecz intryguje, zachęca do poszukiwań - wysiłek umysłu stymuluje wyobraźnię, pomoże więc docenić owoce pracy, pozostanie na dłużej. Urzeka subtelnością, głębią mądrości, prawdą; zmienia.
     Narratorką opowieści o Januszu Korczaku jest jego wychowanka Blumka. W pisanym przez siebie pamiętniku ocala fragment własnego dzieciństwa- spisuje okruchy przejrzystych myśli, wkleja zdjęcia... Zaplątują się w nie obrazy nadające opowieści dziewczynki dodatkowe brzmienia i sensy. Są lekkie, oszczędne, nie dla każdego przejrzyste oraz niejednoznaczne; zależą od bagażu doświadczeń, erudycji, wyobraźni, ale i spostrzegawczości. Nic nie jest tu przypadkowe, a wszystko niby proste, misterne, a jakże ważne!
     Blumka mieszka w Domu Sierot, prowadzonym przez panią Stefę (Wilczyńską) oraz Korczaka. Dzięki niemu smak dzieciństwa pachnie uśmiechem, szacunkiem do innych, bezpieczeństwem, sprawiedliwością, zaufaniem... Doktor przecież troszczy się nie tylko o zapewnienie swym wychowankom podstawowych potrzeb bytowych! Pomaga każdemu w odkryciu w sobie pokładów dobra, zatrzymaniu się nad ułamkami codzienności, by dostrzec ich sens, mądrość, radość. Uczy człowieczeństwa, życia.
     Kolory kartek "Pamiętnika" są wypłowiałe- ani doktora, ani jego wychowanków już nie ma; to, co stworzył- jak pamiętnik Blumki- ocalało jednak. Listopadowy jest też i spokój wyważonej opowieści, sprzyjający zatrzymaniu się nad każdym obrazem, słowem; tylko wtedy rozwiązywać i rozmyślać można zamknięte w nich tajemnice, szeptać. Atmosfera sekretu Blumki przesiąknięta jest świadomością mówienia o tym, co ważne; podkreśla to format książki - jest większy od typowych. Szacunek nawet i do małego, altruizm, zapał w dzisiejszych czasach zaczynają niknąć; tym bardziej więc zarówno mali, jak i dorośli powinni się nad nimi zatrzymać.
     Książki takie jak ta uczą patrzeć i myśleć, uwrażliwiają.
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2011
Format: 245x310 mm
Ilość stron: 64
Cena: około 33 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;