Przejdź do głównej zawartości

"O wędrowaniu przy zasypianiu", Iwona Chmielewska

     Dwie bose stópki z ciekawością wyglądają spod kołdry- mimo wieczoru jeszcze zbyt wcześnie dla nich na sen! Dziesięć paluszków rozpoczyna więc snucie marzeń o wspólnej podróży po rozmaitych przestrzeniach wyobraźni. W krainie fantazji wszystko jest możliwe!!! Zmieniają się miejsca, przeobrażają się też i paluszki- z piaszczystych wysp oceanu stają się wieżami miasteczka na wzgórzu, słodyczami z kwiecistego obrusu... Dopiero po tak lirycznym spacerze chowają się pod kołdrą, by zmęczeniem zasnąć.
     Wypowiedzi paluszków są krótkie- zaledwie jednozdaniowe i mimo radości- ciche. To bardziej wymowne od nich obrazy podsycają ciekawską wyobraźnię. Zostały zbudowane techniką kolażu- ze skrawków materiałów, serwetek, gazet, wmalowanych elementów; są niezwykłe. Słów o nich nie trzeba wypowiadać- same się mówią; swoją harmonią jedne i drugie łagodnie wyciszają przed snem. Żaden znak w nich nie krzyczy; każdy niesie spokój i ciepło. Z subtelnego ładu na każdej ze stron wyłamuje się jedynie mały, sympatyczny detal- chłopięca twarz, wypatrująca czegoś przez okno, pingwinie jajo, żółto- zielona papuga... Intryguje on i zaprasza do głębszej podróży, mającej rozegrać się już nie na kartach tej urokliwej książeczki, lecz w snach czytelnika. Kołysze do nich też i kompozycyjny rytm. Podobny układ elementów, będących lustrzanym odbiciem dziesięciu paluszków i kołdry, przekształcany jest na każdym z idyllicznych obrazów. Przepełnia je delikatna lekkość oraz fantazja; budowane są z mistrzowską precyzją- wyważone, nieprzeładowane treścią, magnetyczne. Zdecydowanie w sposób wartościowy wpływają na kształtowanie się gustu estetycznego dziecka. Ich liryczna aura z jakże znikomą garścią słów jest magiczną kładką paluszków i dorosłych, i całkiem małych. Mogą wędrować po niej po nigdy do końca nie zbadanych przestrzeniach fantazji...
Wydawnictwo: Hokus-Pokus
Rok wydania: 2006
Format: 263x193
Ilość stron: 24

Komentarze

  1. piękna książka :) zupełnie zapomniałam o tym tytule Chmielewskiej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna! Ciszej ostatnio o niej pewnie z powodu słabej dostępności - niektóre biblioteki tylko mają, a do kupienia tylko na aukcjach (pewnie droooga). Zapomnienie więc naturalne, przypomnienie - ważne:) Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;