Przejdź do głównej zawartości

"Mali bohaterowie", Barbara Gawryluk; ilustracje: Joanna Olech

      Nie wszystko, co spotyka nas, czy nasze dzieci możemy przewidzieć, dojrzałość wymaga więc od nas, byśmy swe pociechy oswajali z niesionymi przez świat zagrożeniami. Rozmowy przygotowują do spotkań z tym, co niełatwe; dzięki nim sprawniej
przychodzi prawidłowa reakcja- wyrobione mechanizmy uspokoją tętniący chaos, pomogą działać w sytuacjach, w których nawet i dorośli tracą głowę.
     "Mali bohaterowie" to sześć niedługich historii, sugestywnie opisujących groźne sekundy strachu, których doświadczyło kilkoro dzieci- Kuba, Karolinka, Damian... Kontakt z ich światem może być rodzajem terapii- udowadnia, iż pomoc zagrożonym nie jest przypisana jedynie dorosłym, że nie zawsze musi być niebezpieczna, a pozwala uniknąć piętna traumy. Każda z zamieszczonych historii to jednostkowe świadectwo o cechach reportażu; jego autentyzm podkreślają realne zdarzenia, miejsca, osoby. W mozaice opowieści o nich dostrzegalny jest narracyjny schemat- zarysowanie pełnej zwyczajności chwili (gra w karty z babcią, oglądanie meczu, spacer... ), nagły dramat (zatrucie czadem, tonięcie, pożar... ) oraz przynoszące ulgę szczęśliwe rozwiązanie. Brak tu wartościujących komentarzy, wyrazistych ocen- najwyższą nagrodę dało przecież życie! Opis osobistych dziecięcych doświadczeń skupia się przede wszystkim na sytuacji, prostotą pozostawia miejsce wyobraźni, ale i charakterystycznemu poważnym tematom wyciszeniu. Owocuje to jasnym, wyrazistym przesłaniem: bezcenną wartością jest gotowość niesienia pomocy, która w obecnych czasach wcale nie należy do spraw oczywistych.
      Konfrontacja młodych czytelników z konkretnymi reakcjami wobec zagrożeń zabija bezradność, uczy postępować- pokazuje, jak ważne są: opanowanie, szybkość reakcji, wiara w pomyślność działań oraz znajomość telefonicznych numerów alarmowych. Każda z tych sytuacji wpływa na kształtowanie aktywnej postawy wobec rzeczywistości, uczy niełatwej dzielności, podkreśla wartość samodzielności. Nie oszukują one, że wszędzie jest bezpiecznie, jednak udowadniają, że bohaterem- ratownikiem można być bez względu na wiek. Każda z nich kończy się szczęśliwie, zaprzeczeniem tych pozytywnych doświadczeń jest jednak dedykacja, poświęcona chłopcu, który ratując życie sióstr, stracił swoje. To hołd, ale i głos roztropności- kilku niebezpiecznych sytuacji można by uniknąć, gdyby nie ludzka lekkomyślność.
     Nie jest łatwo mówić o tym, co dobre, piękne, godne naśladowania. Zło krzyczy, awanturuje się, wierci, bywa więc ciekawsze. Wbrew temu trzeba jednak zarazać szlachetnością! Spisane przez Barbarę Gawryluk (autorkę książki "Dżok, legenda o psiej wierności" ) historie to czynią. Nie ozdabiają bohaterów medalami, nie stawiają im pomników- czyny obronią się same. Ma się wrażenie, iż przeplatające się z fragmentami tekstu liczne ilustracje Joanny Olech mówią tym samym głosem. Noszą cechy komiksu; są to dynamiczne, surowe czarne kreski, ascetycznie zamazane przygasłym kolorem. Portretują postaci, milczą na temat przestrzeni, uwypuklając tym samym szybkość małych, a jednak wielkich bohaterskich reakcji. 
 Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2011
Format:240x210 mm
Ilość stron: 72
Cena: około 17,50 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;