Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

14 maja, 2011

"Baranek Bronek", Rob Scotton

      Mimo starań czasem trudno zasnąć. Może przyczyną jest niewłaściwe miejsce, niewygodny strój czy brak usypiającej opowieści? Zmęczonemu niełatwo znaleźć odpowiedź! Przekonał się o tym Bronek- baranek o futerku przypominającym miękką poduszkę, niemal do rana bezskutecznie próbujący różnych sposobów na oswojenie błogiego snu. Oj, długo trwało, zanim nadszedł! Prostota i spokój opowieści o nim oraz oszczędność słów (na każdej z kartek jedno zdanie ) to idealny sposób na wyciszającą chwilę przed zgaszeniem światła w dziecięcym pokoju. Doskonale harmonizuje z tą myślą subtelna atmosfera kolorystyki i kształtów małych cudeniek wtopionych w każdą z kartek. Są nimi ilustracje pisarza, a zarazem ilustratora- Roba Scottona (jego strona tutaj ), zatopione w leniwych błękitach, miękkiej zieleni i puszystej bieli. Pewnie zachciałoby się któremuś z maluszków po ich lekturze słodko zasnąć, gdyby nie zachęta do rozmów i zabawy- wypatrywanie lubianych przez nas detali, niezwykłe źródło dziecięcej radości. Obrazy mówią tu więcej niż tekst, z pewnością jednak nie są przeładowane natłokiem informacji. Wychodzą poza niego, zdradzając nieznane szczegóły historii, ukazując choćby nieodłączną towarzyszkę Bronka- wesołą żabkę. Potrafią nie tylko zaciekawić, ale i rozśmieszyć. Może to sposób na radosne sny? Z pewnością wartościowa cegiełka w rozwijaniu dziecięcej wrażliwości estetycznej.
     Inną historią o szczęśliwie rozwiązanym problemie z zasypianiem jest baśniowa opowieść niezrównanej Astrid Lindgren- "Ja nie chcę iść spać".
Wydawnictwo: Vesper
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 32
Cena: około 28 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...