Przejdź do głównej zawartości

"Sznurówka, ptak i ja", Ellen Karlsson; ilustracje: Eva Lindström

     Bycie przyjacielem uskrzydla, nieustannie podbudowując poczucie wartości bliskich sobie osób. Ośmioletnia Selma przyjaciół znajduje jedynie w dorosłych, jeszcze nie trafiła na dziecko, które mogłaby obdarzyć zaufaniem. Z tego powodu czeka ją szukanie przyjaźni w nowej szkole, na razie jednak trwają wakacje u kochających dziadków, obfitujące w moc przeróżnych wrażeń.
     W Selmy wieku relacje z rówieśnikami są szczególnym skarbem, ich potrzeby nie zagłuszą wielokolorowe emocje z troską wyczarowywane przez dziadków. Samotność najłapczywiej słucha podszeptów własnej niepewności; dziewczynkę nie uskrzydla siła przyjaźni, dziobie za to w serce ptak zwątpienia. Często rozmawiają; skaleczeń jest wiele i ciągle rosną, a terkot ptaka okazuje się szczególnie silny w trudnych momentach... Niełatwe to chwile. Szczęśliwie codzienność bohaterki nabiera zdrowej soczystości, a natarczywe ataki ptaka nikną - Selma poznaje Sznurówkę i doświadcza siły przyjaźni!
     Bliskość równolatek ma smak przygody; czasem trzeba po prostu wspólnie milczeć, innym razem odsłaniać swe tajemnice, wymyślać zabawy, godzić się... To pełnia, przede wszystkim sprzyjająca nabieraniu pewności siebie i odkrywaniu własnych uczuć, emocji, coraz śmielsze ich wyrażanie. O drodze do otwartości opowiada Selma; strumień jej relacji epatuje naturalnością oraz prostotą. Nie ma w nim miejsca dla rozważań czy ocen, jest jedynie lustro zdarzeń, w którym czytelnik z łatwością może poczuć się bezpiecznie, zobaczyć siebie, z Selmą przeobrażać się.
     W prostej, spokojnej narracji rozsianych jest mnóstwo ważnych myśli, pięknych chwil; nasiąkanie nimi to przenikanie wrażliwą uważnością. Wystarczy się pochylić, by odkryć skarb huśtania się we dwoje, przejęcie płynące z posiadania własnego klubu, beztroskę bosych, wakacyjnych stóp...
     Słowa gęsto przeplatają się tu z ilustracjami Evy Lindström - prostymi, czarnymi szkicami, mającymi w sobie sporo wakacyjnej lekkości.
     Książka otrzymała w 2013 roku Nagrodę Augusta, czyli najważniejsze szwedzkie wyróżnienie dla książki dziecięcej.

"- Przyroda jest jak książka, tyle tylko, że trzeba umieć ją czytać - mówi dziadek.
- Wiemy - odpowiadam. - Jesteśmy przecież w Klubie Przyrodniczym."


     "Wychodzę się pohuśtać. Nie jest fajnie huśtać się samej, kiedy przyzwyczaiło się do huśtania się we dwójkę. Obok wisi druga huśtawka i ani drgnie. Nie da się huśtać na wyścigi w pojedynkę."


      "Chodzę na bosaka po żwirowej drodze tam i z powrotem. Skóra na moich stopach jest miękka, więc szuram piętami po żwirze, żeby zrobić sobie wakacyjne stopy. Wakacyjne stopy są wtedy, gdy skóra zrobi się tak twarda, że można biegać boso po najostrzejszym żwirze i to nic nie boli."


     "Często tak mam, że stoję z boku, przyglądając się czemuś, w czym chciałabym uczestniczyć. Za to tu i teraz czuję, że jestem w samym środku tego, co się dzieje. Wydaje mi się wręcz, że ktoś mógłby spojrzeć na mnie i pomyśleć, że chciałby być mną."
wydawnictwo: Zakamarki
tłumaczenie: Katarzyna Skalska
rok wydania: 2018
format: 155 x 205 mm
ilość stron: 120
cena: około 28 zł
oprawa: twarda

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Basia, Franek i samochody", Zofia Stanecka; ilustracje: Marianna Oklejak

Często wybrzmiewa u nas domowy teatr. Naśladowanie przyjaźnie obłaskawia nie do końca zbadany świat, w naszych etiudach dużo więc pochwyconej codzienności i uśmiechu. Odgrywając role działamy w przestrzeni bezpiecznej, oswajanie wyzwań nie boli mocno. Potem - gdy gaśnie potrzeba

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.