Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

01 lipca, 2017

"Zielnik. Zioła łąk i ogrodów", Henryk Garbarczyk; ilustracje: Magdalena Prugar-Kazubek

     Zioła rosną nie tylko w doniczkach; częściej niepozornie, niedaleko nas. Smutne, że mimo licznych walorów, niknie praktyczna znajomość ich. "Zielnik" nie tylko zachęca do uważnego wyjścia do ogrodu czy na łąkę, ale i do świadomego delektowania się bogactwem zieleni,
czerpania z jej dobroczynnych właściwości. Rozpoczynają go fachowe rady dotyczące zbierania ziół w celach leczniczych oraz odrębne wskazówki, związane z przeznaczeniem roślin na zielnik.
     Książka została pomyślana w ten sposób, by stała się dla czytelnika zachętą do poznania a zarazem pierwszym realnym zielnikiem, bowiem po krótkim, a rzeczowym wstępie natrafiamy na karty, które stać się mogą kolekcjonerskim skarbem. Strony parzyste to nie tylko nazwy, charakterystyka konkretnych ziół,  ich właściwości, ale i przestrzeń dla właściciela - w wyznaczonych miejscach może on wklejać zasuszone rośliny, opisywać miejsce zbioru, datować go. Strony nieparzyste są miejscem dla ilustrowanych roślin. W ich barwnych portretach wiele realizmu, detali, zbliżeń kwiatów, wrażliwości na odcienie... Nie sposób pomylić gatunki, obrazy wyraziście oddają naturę.
     Wybrano dwadzieścia pięć roślin ogrodowych oraz polnych, które ułożono w kolejności alfabetycznej bez klucza wyboru - obok znanych są rzadsze, pośród leczniczych znalazły się gatunki o walorach smakowych i kosmetycznych... Każdą zaprezentowano w podobny sposób - fachowo, konkretnie, bez dziecięcych uproszczeń; przejrzystość i rzeczowość nie pozwolą na zagubienie się w ilości wybranych informacji.
     Własna zasuszona, wklejona roślina jest szczególnym elementem książki, powodującym dumę, wzbudzającym zaangażowanie, zachęcającym do powrotów do książki. Duży format sprawia, że nie zabieramy jej często na spacery, ale skutecznie zaprosiła nas do tworzenia własnych zielników - mniej profesjonalnych, wykraczających poza wybory roślin przez autorów, praktycznego zgłębiania walorów ziół:)
     Album wchodzi w skład serii zielników, które można podglądnąć na stronie wydawcy - tutaj. Zostały wydane sporo czasu temu, niektóre nadal są dostępne; zdecydowanie warto zaprosić je do siebie!







wydawnictwo: ARKADY

rok wydania: 2006
format: 200 x 280 mm
ilość stron: 64
cena: około 20 zł
oprawa: twarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...