Przejdź do głównej zawartości

"Brzuchem do góry", Urszula Palusińska

     Beztroskie zapatrzenie się jest kompresem dla rozpędzonych myśli; lato sprzyja takiemu delektowaniu się chwilą. Kilkuletnia bohaterka Urszuli Pakosińskiej wakacjuje u cioci i wujka; przygląda się tam błogiemu rozleniwieniu osób, które są blisko niej. Poznajemy ją około
południa; do ciemnej nocy uważnie bada świat. Dostrzega, że każdy potrzebuje popatrzeć w niebo, odpocząć na swój sposób. Tytułowy stan bycia brzuchem do góry owocuje mozaiką perspektyw patrzenia w niebo. Pogoda i spokój biją od sielskich chwil - nikt tu nie pędzi, leniuchowanie jest więc naturalne, niezbędne, słodkie.
     Prostota chwil odbija się w warstwach: graficznej i tekstowej; trzeba śledzić obie, ponieważ się uzupełniają. Zdecydowanie dominują obrazy - duże rozkładówki, wypełniające kartki po brzegi. Leżą wszyscy poza podglądającą świat bohaterką. Dwa kontrastujące, zmieniające się wraz z bohaterami kolory i szarawe cienie dają niezwykły ogląd; liczy się chwila. Najpierw poznajemy wypoczywającego i miejsce, w którym się znajduje, a po przełożeniu kartki - jego perspektywę. Wspaniale można się bawić w zgadywanie, co każdy dostrzega patrząc w niebo i własne wyobrażenia zestawiać z pomysłowością autorki.
     Rozleniwienie obecne jest w oszczędności warstw. Nie przemęczymy tu wzroku plątaniną kolorów, nie zmęczymy go też przedzierając się przez skomplikowane detale - oszczędność barw i informacji potęguje uważność patrzenia. Grubość kresek nie przytłacza, jest raczej sprzymierzeńcem lekkości. Co czwartą stronę padają lakoniczne słowa; informują nas one o leniuchującym oraz o jego sposobie na wypoczywanie, resztę dopowiemy sobie obserwując obrazy. Niesamowity pomysł, znakomity efekt, co ważne - zaproszenie do leżenia "brzuchem do góry" słodko zaraźliwe;) Błogie patrzenie w niebo z różnych perspektyw zadziwia!





wydawnictwo: Dwie Siostry
rok wydania: 2017
format: 165 x 310 mm
ilość stron: 60
cena: około 29 zł
oprawa: twarda

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;