Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

27 czerwca, 2017

"Nieja i ja", Antonina Kasprzak; ilustracje: Katarzyna Bukiert

     Przestrzeń zaniedbana to silny sprzymierzeniec wyobraźni! Dziesięcioletnia Irenka mieszka w starym, skromnym domu, a opiekują się nią: zapracowana mama oraz babcia, która właśnie wyjechała do sanatorium; tata ich zostawił. Dziewczynka
sama sobie organizuje pozaszkolny czas; nie kipi on radosnymi emocjami ani intensywnością przygód, ponieważ brakuje przyjaciół-równolatków, barierą trudną do przeskoczenia przez dzieci ze szkoły jest jej skromny status majątkowy. Nareszcie na strychu swego domu Irenka spotyka przyjaciółkę o zagadkowym imieniu Nieja, która nie dręczy, chce rozmawiać, bawić się; ileż zmian i dobrych emocji się wtedy pojawia! 
     Wchodząc w nowy świat obok przeżyć bohaterki dostajemy również bilet w przeszłość - w głąb rodzinnych historii. Przypadkowo okazuje się bowiem, że krewny pozostawił nieznany nikomu skarb, do akcji niespodziewanie wkracza zachłanny antykwariusz wraz z niepozornym bratankiem. Rozgardiasz niedopowiedzianych spraw to przestrzeń na odnalezienie rodzinnego skarbu, uratowanie mamy przed oszustem, delektowanie się towarzystwem malutkiej Niei, dbałość o relacje z Frankiem... Wyobraźnia i spostrzegawczość sprzyjają rozwojowi fabuły oraz rozpalaniu uśmiechu rezolutnej Irenki:)
     Prawdopodobieństwo miesza się tu z subtelną, jakże ważną fantazją; miejsce nudy zajmuje wartka akcja, czas współczesny na kilka kartek zostaje zastąpiony przedwojenną przeszłością, rośnie liczba bohaterów... Przede wszystkim jednak zmieniają się emocje rezolutnej narratorki - rozwój akcji przynosi jej przyjaciół, własne niebanalne przeżycia, wiarę w siebie; Irenka, która polubiła siebie jest już inna!
      Książka została starannie i zgrabnie skrojona,  pochłania się ją szybko, z ciekawością. Tempo przekładania kartek wspierają: naturalność języka, wyważona ilość przygód, podział na rozdziały, duże litery i spora ilość niebanalnych ilustracji.
     Strony gęsto przetykają obrazy o subtelnych kreskach. Wiele w nich emocji, stonowania kolorów, wrażliwości na odcienie brązu oraz czerwieni. Prace ilustratorki - Katarzyny Bukiert można podejrzeć na autorskiej stronie, czyli tutaj:) Dzięki jej wrażliwości książka urzeka subtelnością.



wydawnictwo: bis
rok wydania: 2017
format: 148 x 185 mm
ilość stron: 144
cena: około 22 zł
oprawa: twarda

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...