Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

04 stycznia, 2016

"Jezioro Łabędzie, czyli jak powstał najsłynniejszy balet świata", Ewa Nowak; ilustracje: Ewa Beniak-Haremska

     Perypetie arcydzieł bywają intrygujące! Los najsłynniejszego baletu - "Jeziora Łabędziego" - z początku ścielił splot niefortunnych zdarzeń. Nie przyniosło twórcy spodziewanej chwały, raczej gorycz rozczarowania, a wśród publiczności - obojętność. Śledzenie drogi majstersztyku
Czajkowskiego (od zamysłu po uznanie publiczności) okazało się ciekawą i niezwykle pouczającą lekcją, mimochodem poznaliśmy również garść tajników z dziedziny nam obcej - baletu. Po takich doświadczeniach wielu młodych czytelników chyba nieco inaczej będzie uczestniczyć w odbiorze dzieł sztuki skupiających wokół siebie nie jednego, ale grupę artystów.
     Ewa Nowak (jej strona tutaj) pokazuje los "Jeziora Łabędziego" od kiełkujących myśli  po zachwyt publiczności; przestrzeń pomiędzy tymi biegunami jest pełna emocji oraz ludzkiego trudu, ale i zaangażowania czy (co smutne ale prawdziwe) jego braku. Uważnie, z jasnością oraz spokojem dokumentuje spotkania dzieła zarówno z twórcami, mecenasami jak i publicznością, objaśnia niektóre jego fragmenty. Opowiada o tym językiem prostym, zrozumiałym dla kilkulatka, nie będzie więc on potrzebował wsparcia dorosłego podczas czytania. W lekkiej lekturze pomogą mu też: duża czcionka, słowniczek trudniejszych pojęć czy gęstość ilustracji. Czarno-białe ilustracje Ewy Beniak-Haremskiej zabarwiają narrację lekkością i uśmiechem. Znam chłopców, którzy mimo "babskiego" tematu chcieli zgłębiać los tego, co nakreślił Czajkowski, a inni dopełnili;)
    Bez czucia nie ma arcydzieł, dobitnie to uświadamia historia "Jeziora Łabędziego" - by budować dzieło teatralne, muzyczne czy baletowe, zdecydowanie najpierw trzeba je pokochać!
Wydawnictwo: Egmont Polska
Rok wydania: 2015
Format: 145 x185 mm
Ilość stron: 64
Cena: około 12,50 zł
Oprawa miękka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...