Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

26 lipca, 2015

"PUPY ogonki i kuperki", Mikołaj Golachowski; ilustracje: Mroux

     Na wszystkie istoty żyjące przychodzi moment zrobienia kupy, każda więc posiada pupę. Przyrodnik - Mikołaj Golachowski - różne zwierzęce zadki czyni wabikiem do wysłuchania gawęd na temat trzydziestu różnych sobie przedstawicieli fauny wszystkich kontynentów. Z sympatią
oraz niezwykłą kompetencją traktuje o tym, co zwierzęta mają z tyłu. Pupy zdobi nie tylko kolor, ale i siła, piękno, zapach, szczególny tryb życia czy zwyczaj... Rzeczywiście ciekawsze okazuje się to, co zwierzę ma z tyłu, nie z przodu! Galeria zadziwiających indywidualności dowodzi bogactwa natury, a sposób jej przedstawienia, czyli przyrodnicza pasja autora błyskawicznie staje się udziałem czytelników. Zarówno kilkuletnich jak i baaardzo dużych;)
     Dowiadujemy się wiele nie tylko na temat szczególnych cech wyglądu wybranych zwierząt, ale i ich praktycznej roli. Wśród zgrabnie podanych fachowych informacji mnóstwo też ciekawostek związanych z upodobaniami żywieniowymi, rytuałami zalotów, opieką nad potomstwem, jego rozwojem... Czasem zaskakują, innym razem zadziwiają, wywołują śmiech... Pająki lubią uwodzić tańcem pup, wombaty mają pupę-pancerz, śledzie porozumiewają się za pomocą bąbelków wypuszczanych z pup, kuperki pawi zdobi imponujący ogon... Nowy aspekt zwierzęcej pupy oznacza nowego bohatera oraz kolejny zgrabnie wyważony rozdział. Wszechobecność humoru oraz nieskrywanej sympatii do tematu sprawia, że ogrom wiedzy przyrodniczej staje się lekki i zaledwie mimochodem połknięty przez czytelnika. To pobudzona ciekawość - owocny bilet do zgłębiania tajemnic przyrody na własną rękę.
     "PUPY" intrygują, zapadają w pamięć, skłaniają do powrotów ale i własnych odkrywczych wycieczek. Zdecydowanie nie męczą, raczej pozostawiają niedosyt, że mogłoby być rozdziałów, informacji, ilustracji znacznie więcej. Prostota formy jest tu sprzymierzeńcem, również nieprzegadanie, bezpośredniość gawędy kierowanej do czytelników. Znane i mniej popularne zwierzęta dzięki duetowi Golachowski-Mroux stają się bliższe, a nietypowość przyłożenia lupy - intrygująca i stymulująca kreatywność przyrodniczych odkryć:)
Wydawnictwo: Babaryba
Rok wydania: 2014
Format: 205x205 mm
Ilość stron: 128
Cena: około 37 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...