Przejdź do głównej zawartości

"Kochane Zoo", Rod Campbell

     Gorączka towarzysząca otwieraniu prezentów to zdecydowanie jedna z piękniejszych emocji;) Bohater niewielkiej kartonówki Campbella listownie poprosił pracowników ZOO o zwierzątko, życzenie spełnili, nadając paczką zwierzę, nie zwierzątko. Niby nieznaczna różnica jedną
przesyłkę zamienia w absurdalną i intrygującą wędrówkę paczek. Różne powody sprawiają, że bohater stworzenia odsyła, cierpliwi pracownicy próbują więc na nowo trafić w jego gust przysyłając kolejne zwierzęta. Pudła są opatrzone rozmaitymi etykietami, mają różną wielkość i inne kształty, można więc zgadywać, co się w nich znajduje, by po chwili... Odsłonić umieszczone na pakunkach okienka i porównać zawartość z wyobrażeniami. Otwieranie skrzyń, pudełek czy koszy jest zadaniem dla wciągniętego w pocztową wymianę czytelnika. Zabawa znakomita!
     Tekst prosty, rytmiczny, z powracającymi jak refren frazami: "Więc przysłali mi..." i "Odesłałem go". To, czym przestrzeń pomiędzy nimi zostanie wypełniona, zależy od inwencji czytających i odsłaniających okienka. My naśladujemy zwierzęta, próbujemy je oswoić, bawimy się w pocztę, opowiadamy sobie historie o tym, co by było, gdybyśmy takową przesyłkę otrzymali... Niewielki tekst znakomicie poddaje się emocjonalnemu odczytaniu - jest wiele wykrzyknień, tajemnic, niepewności, emocji, adnotacji dla listonosza; idealna przestrzeń do zabawy w rodzinny teatr. Uśmiech dziecięcy gwarantowany! Nieprzeładowane szczegółami oraz kolorami ilustracje nie rozpraszają uwagi, nie spowalniają więc też i zabawy. Ukazują jedynie przesyłkę oraz jej zawartość, pozostała przestrzeń kart jest biała. Choć czytaliśmy wieeele razy, lekkość, z humor i  rytm nie gasną, świetnie trafiają nie tylko do małolatów;)
     Po raz pierwszy książkę wydano w 1982 roku, należy już do klasyki; prostej, zawsze potrafiącej zaiskrzyć. Wirtualna przestrzeń do zabaw z książką powstaje tutaj; tu można pobawić się nią śpiewającą nauką angielskiego;)
Wydawnictwo: EneDueRabe
Tłumaczenie: Magdalena Łońska
Rok wydania: 2015
Format: 190x190 mm
Ilość stron: 20
Cena: około 18 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;