Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

06 lipca, 2015

"Kochane Zoo", Rod Campbell

     Gorączka towarzysząca otwieraniu prezentów to zdecydowanie jedna z piękniejszych emocji;) Bohater niewielkiej kartonówki Campbella listownie poprosił pracowników ZOO o zwierzątko, życzenie spełnili, nadając paczką zwierzę, nie zwierzątko. Niby nieznaczna różnica jedną
przesyłkę zamienia w absurdalną i intrygującą wędrówkę paczek. Różne powody sprawiają, że bohater stworzenia odsyła, cierpliwi pracownicy próbują więc na nowo trafić w jego gust przysyłając kolejne zwierzęta. Pudła są opatrzone rozmaitymi etykietami, mają różną wielkość i inne kształty, można więc zgadywać, co się w nich znajduje, by po chwili... Odsłonić umieszczone na pakunkach okienka i porównać zawartość z wyobrażeniami. Otwieranie skrzyń, pudełek czy koszy jest zadaniem dla wciągniętego w pocztową wymianę czytelnika. Zabawa znakomita!
     Tekst prosty, rytmiczny, z powracającymi jak refren frazami: "Więc przysłali mi..." i "Odesłałem go". To, czym przestrzeń pomiędzy nimi zostanie wypełniona, zależy od inwencji czytających i odsłaniających okienka. My naśladujemy zwierzęta, próbujemy je oswoić, bawimy się w pocztę, opowiadamy sobie historie o tym, co by było, gdybyśmy takową przesyłkę otrzymali... Niewielki tekst znakomicie poddaje się emocjonalnemu odczytaniu - jest wiele wykrzyknień, tajemnic, niepewności, emocji, adnotacji dla listonosza; idealna przestrzeń do zabawy w rodzinny teatr. Uśmiech dziecięcy gwarantowany! Nieprzeładowane szczegółami oraz kolorami ilustracje nie rozpraszają uwagi, nie spowalniają więc też i zabawy. Ukazują jedynie przesyłkę oraz jej zawartość, pozostała przestrzeń kart jest biała. Choć czytaliśmy wieeele razy, lekkość, z humor i  rytm nie gasną, świetnie trafiają nie tylko do małolatów;)
     Po raz pierwszy książkę wydano w 1982 roku, należy już do klasyki; prostej, zawsze potrafiącej zaiskrzyć. Wirtualna przestrzeń do zabaw z książką powstaje tutaj; tu można pobawić się nią śpiewającą nauką angielskiego;)
Wydawnictwo: EneDueRabe
Tłumaczenie: Magdalena Łońska
Rok wydania: 2015
Format: 190x190 mm
Ilość stron: 20
Cena: około 18 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...