Przejdź do głównej zawartości

"Tokio", Taro Miura

       Plon osobistych spostrzeżeń na tę samą przestrzeń może niejednego zaskoczyć;) Mała Mito ma wkrótce wyjechać z rodzicami do Tokio. Czuje się zagubiona we własnej niewiedzy na jego temat, spotkane zwierzęta prosi więc o historie dotyczące stolicy Japonii. Każde z nich dostrzega
coś zupełnie innego, dlatego indywidualne pryzmaty mienią się różnorodnością, a zagadkowe informacje intrygują - są osobliwe, dalekie od przewodnickich faktów, chwilami wręcz absurdalne. Tydzień w Tokio rozświetla zagadki, Mito wysyła więc do przyjaciół pocztówki, w których wyjaśnia to, co wcześniej męczyło niewiadomą.
     Fakty zanurzone w szerszej perspektywie stają się czytelne; ziarna to frapujące, nasycone detalami kulturowymi Japonii, podsycające naturalną ciekawość nie tylko dziecka. Wrażliwość Miury z morza informacji wyławia jedynie dziesięć istotnych wyraźnych spostrzeżeń; stroi je lekko oraz z humorem, sugestywnie. Z przyjemnością bawimy się w emocjonujące rozpakowywanie lakonicznych odpowiedzi-zagadek; tak łatwo dać się w nie wciągnąć, że chłonięcie wiedzy, którą niosą przychodzi niepostrzeżenie. Wiele jej w słowach, dużo w równie ważnych, dopowiadających obrazach; minimalizm dba o to, by pozostały z czytelnikiem na dłuuugo.
     Prostota słów koresponduje z bezpretensjonalnością obrazów. Wśród ilustracji niewiele kolorów - wymuszają poszukiwania tego, co istotne choćby w formach; dominują kształty mało skomplikowane, umowne, przejrzyste znaki - dzieci świetnie je czują. Wzbogacają słowa nie tylko informacjami, dodają im efektywnej kulturowej witaminy. Lapidarność to pozorna; warto pochylić się nad nią, by dostrzec więcej.
     Miura (jego strona tutaj) zachęca czytelników do własnych cennych zamyśleń związanych z odczuwaniem bliskich im miejsc. Do uważności i wsłuchania się w siebie, świadomego doznawania znanych przestrzeni.
Wydawnictwo: Tako
Tłumaczenie: Karolina Radomska-Nishii
Rok wydania: 2014
Format: 170x170 mm
Ilość stron: 104
Cena: około 33 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;