Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

15 marca, 2015

"Tokio", Taro Miura

       Plon osobistych spostrzeżeń na tę samą przestrzeń może niejednego zaskoczyć;) Mała Mito ma wkrótce wyjechać z rodzicami do Tokio. Czuje się zagubiona we własnej niewiedzy na jego temat, spotkane zwierzęta prosi więc o historie dotyczące stolicy Japonii. Każde z nich dostrzega
coś zupełnie innego, dlatego indywidualne pryzmaty mienią się różnorodnością, a zagadkowe informacje intrygują - są osobliwe, dalekie od przewodnickich faktów, chwilami wręcz absurdalne. Tydzień w Tokio rozświetla zagadki, Mito wysyła więc do przyjaciół pocztówki, w których wyjaśnia to, co wcześniej męczyło niewiadomą.
     Fakty zanurzone w szerszej perspektywie stają się czytelne; ziarna to frapujące, nasycone detalami kulturowymi Japonii, podsycające naturalną ciekawość nie tylko dziecka. Wrażliwość Miury z morza informacji wyławia jedynie dziesięć istotnych wyraźnych spostrzeżeń; stroi je lekko oraz z humorem, sugestywnie. Z przyjemnością bawimy się w emocjonujące rozpakowywanie lakonicznych odpowiedzi-zagadek; tak łatwo dać się w nie wciągnąć, że chłonięcie wiedzy, którą niosą przychodzi niepostrzeżenie. Wiele jej w słowach, dużo w równie ważnych, dopowiadających obrazach; minimalizm dba o to, by pozostały z czytelnikiem na dłuuugo.
     Prostota słów koresponduje z bezpretensjonalnością obrazów. Wśród ilustracji niewiele kolorów - wymuszają poszukiwania tego, co istotne choćby w formach; dominują kształty mało skomplikowane, umowne, przejrzyste znaki - dzieci świetnie je czują. Wzbogacają słowa nie tylko informacjami, dodają im efektywnej kulturowej witaminy. Lapidarność to pozorna; warto pochylić się nad nią, by dostrzec więcej.
     Miura (jego strona tutaj) zachęca czytelników do własnych cennych zamyśleń związanych z odczuwaniem bliskich im miejsc. Do uważności i wsłuchania się w siebie, świadomego doznawania znanych przestrzeni.
Wydawnictwo: Tako
Tłumaczenie: Karolina Radomska-Nishii
Rok wydania: 2014
Format: 170x170 mm
Ilość stron: 104
Cena: około 33 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...