Przejdź do głównej zawartości

"Arcybolek", Joanna Olech; ilustracje: Iwona Cała

     Wyciągane pochopnie wnioski niszczą mosty między ludźmi, warto więc dać sobie czas, nim runą po pierwszym, zbyt łatwym osądzie. Bolek jest zerówkowiczem; ma ojca alkoholika, biedę, zaniedbany dom... Wiele razy słyszał niemiłe słowa o swoim tacie, to boli; gdy trzeba bronić siebie
lub ojca bywa więc agresywny i porywczy, czasem kuli się w sobie... Szczęśliwie nie jest pamiętliwy, łatwo przebacza, ale nie lubi współczucia. Wierzy w przemianę taty oraz marzy o piękniejszym życiu. I o rowerze.
     Czytelniczy dystans daje komfort uważnego słuchania, a że narratorem jest wygadany Bolo, mamy szansę usłyszeć więcej niż tylko widać. To ruchliwy, bystry obserwator; opowiada zajmująco, nie rozwleka się nad niczym, nie stopuje akcji. Słowa wychodzą mu lekko, są soczyste oraz pełne dowcipnych spostrzeżeń. Odsłaniają chłopca wrażliwego, pełnego ikry i pomysłów, sprytnego. Świetnie rysuje! Zdecydowanie ma talent, z czego nie do końca zdaje sobie sprawę; jego możliwości odkrywa sąsiad - artysta  malarz Drabek. To kluczowa dla fabuły umiejętność, bowiem Bolo chce wygrać rower w miejskim konkursie rysunkowym.
     Opowieść o nim jest świetną pożywką do rozmów dotykających empatii. O pozorach oraz na temat tego, czego bardziej trzeba się wstydzić (taty alkoholika czy nieetycznego zachowania), co bywa krępujące, o potrzebie akceptacji i bezpieczeństwa, pochopnie wyciąganych wnioskach... Wiara w zwycięstwo dobra jest arcyważna! "Arcybolek" jak wiele opowieści z kręgu "pomagajek" kończy się szczęśliwie. Joanna Olech w niej nie moralizuje, nic nie przejaskrawia, w walce o czytelność wyraźna akcja broni się sama. Mnóstwo pogody i dobrej energii wprowadzają do opowieści ilustracje Iwony Cały. Okaże się, że rodzinny dom nie jest w stanie położyć zgubnego cienia na Bolku; przygoda sprawi, że odkryje kilka sfer w których jest najlepszy - kaaażdy z nas chce być ważny;)
Wydawnictwo: Muza SA
Rok wydania: 2014
Format: 200x200 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 15 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;