Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

16 listopada, 2014

"Królestwo dziewczynki", Iwona Chmielewska

     To, co intymne, lubi skrywać się za parawanem szeptu. Baśń Iwony Chmielewskiej subtelnie i cicho traktuje o bardzo osobistym doświadczaniu inicjacji w kobiecość. Woli metafory zamiast krępującej śmiałością wyrazistości. Wyciszenie i kameralność są tu sprzymierzeńcem taktu.
Uciążliwy dar - miesiączka - jest królestwem, z którym bohaterka dopiero musi się oswoić, by kiedyś  poczuć się władczynią pewną swego ciała. Trudno jej zaakceptować niechciane niewygody, ciężko wpasować w reguły dojrzewania, odnaleźć się w chaosie zagubienia. To zbyt dużo tak małą osóbkę! Uczy się ciernistego panowania; pomału coraz mniej obco czuje się wśród tego, co przytłacza, czyniąc obolałą, oszpeconą, samotną... Jak w każdej dobrej baśni jej historia kończy się szczęśliwie - wśród paniki obcości w pewnym momencie wykiełkuje subtelny uśmiech akceptacji.
     Wchodzenie w dojrzewanie ma u Iwony Chmielewskiej nutę wrażliwej liryczności. Wszechobecna niewinność bieli obrazów jest znacząca, nieznaczny, choć nieustannie obecny okruch czerwieni również. Wiele tu finezyjnie zawoalowanych symboli, niemało metafor, a wszystkie subtelne, piękne, wyważone. Idealnie skrojona oszczędność nie pozwala czytelnikowi na uronienie żadnego detalu. Karty przekładałam powoli i choć jestem dużo dalej od momentu pierwszych menstruacyjnych kropel krwi, byłam bardzo blisko bohaterki. Niełatwo zaakceptować niewygody, ciężko więc wymazać z pamięci drogę wyznaczoną trudnymi dniami - na kartach powraca motyw wspólnoty kobiet. Kobiet świadomych własnego ciała.
Wydawnictwo: Entliczek
Rok wydania: 2014
Format: 210x260 mm
Ilość stron: 44
Cena: około 36

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...