Przejdź do głównej zawartości

"Oto jest Paryż" Miroslav Šašek

     Prostota to lekkość, przejrzystość i wdzięk - niepodważalne atuty niejednej opowieści. W Paryżu tłoczno od osobliwości wartych zatrzymania; poznajemy te, które są ważne dla naszego przewodnika - Miroslava Šaška. Spacer z nim przypomina zjawiskową podróż wehikułem czasu, można bowiem
przenieść się do stolicy sprzed 50-ciu lat. Podążając za osobistym doświadczaniem miasta dostrzegamy nie tylko nieruchome budowle, ale i zmiany w świecie, który już nie wróci, jak echo wybrzmiewa więc zwielokrotniony motyw historii.
     Urok naszego przewodnika to przede wszystkim uśmiechnięta lekkość nie tylko słów, ale i (przede wszystkim!) obrazów. Swą żwawą opowieść kieruje wprost do czytelnika, nie tylko go informując, ale i często doradzając. Jego Paryż tętni życiem - nie martwe budowle, ale ruch wokół nich jest istotny, doświadczanie ich przez ludzi. Charakter miasta tworzą postacie, zwierzęta, pojazdy zanurzone w przestrzeń niepowtarzalnych przestrzeni. Podglądamy malarzy portretujących budowle, handlarzy rozmaitościami, fale samochodów... Każdy ilustrowany portret otwiera krótki (jedno lub dwuzdaniowy) tekst; nie wyjaśnia zbyt wiele, za to zachęca do wejścia w obraz. Barwne akwarele w stylu retro mówią detalami; choć tych szczegółów wiele, ilustracje mają w sobie lekkość. Spłowiałe sepie mówią znakomitymi kreskami, zanurzanie się w nie to czysta przyjemność!
     Codzienność i wyjątkowość miasta z lat 60-tych czaruje elegancją, album w naturalny, niewymuszony sposób zachęca do głębszego poznania Paryża. Duży format i ciężar sugerują, by raczej nie brać go ze sobą na wycieczkę, przyjemniej w spokoju rozłożyć się z nim na tapczanie;)
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Tłumaczenie: Maciej Byliniak
Rok wydania: 2013
Format: 220x310 mm
Ilość stron: 56
Cena: około 30 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;