Przejdź do głównej zawartości

"Miejsce na Miotle", Julia Donaldson; ilustracje: Axel Scheffler

     Dobro powraca. Niekoniecznie natychmiast, bywa, że bezszelestnie, że trzeba poczekać... Jednak wraca. Baśniowy schemat powiela Julia Donaldson (jej strona tutaj), nakazując zwierzętom pomoc w szukaniu zagubionych przedmiotów wiedźmy, skłaniając bohaterkę do gościnności dla kolejnych
pasażerów miotły... Gdy czarownica straci swój magiczny atrybut i stanie przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, pomogą jej sympatyczni przyjaciele, odpowie im równie pięknym gestem. Niezmiennie można w ich świecie liczyć na czyjeś wsparcie.
     Warkocz wdzięczności splata się tu w zgrabną, niewymuszoną naturalność. Potrzeba pomocy natychmiast zyskuje przyjazną dłoń, a że okazji jest wieeele, wiara w dobro nie tylko nie gaśnie, ale i rozpala się jeszcze mocniej. Uproszczony to świat, uśmiechnięty, baśniowy, przejrzyście umacnia jednak uniwersalną prawdę: pomagaj a też otrzymasz pomoc. Młodsze dzieci potrzebują właśnie tak wyrazistych komunikatów, z łatwością go złapią, przy okazji uśmiechną się również, doświadczą przeżywanych przez bohaterów emocji, rozmarzą się na temat magicznych atrybutów...
     Akcja płynie szybko, rytmicznie; sekwencje podobnych zdarzeń mają moc uspokajania, jednak uśpioną czujność rozbudzają krótkie wydarzenia zmieniające kierunek przygód. Rymowany tekst (czasem nieco niezgrabny) przyspiesza lekturę, wielość ilustracji nasyconych barwami również ją dynamizuje. Axel Scheffler tworzy postaci nieco pokraczne, jednak uśmiechnięte, sympatyczne. Wiele w jego pracach kolorów, intrygujących lecz nieprzeładowanych detali, pogody.
     Wierna książce animacja do obejrzenia tutaj (świetna do nauki angielskiego), tu dostępna wersja dłuższa, nominowana do Oskara. Wirtualna przestrzeń dla opowieści duetu Donaldson&Scheffler tutaj; to nie tylko obrazy i słowa, ale i zadania, gry, oczywiście sklep...
Wydawnictwo: EneDueRabe
Tłumaczenie: Michał Rusinek
Rok wydania: 2013
Format: 187x28 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 28 zł

Komentarze

  1. Właśnie czytamy. Wspaniała jest ta książka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubimy:)) Szczególnie za uśmiech.

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś mnie tu wzruszyło...

    Ps. Przeglądam inne wpisy na Twoim blogu i już dodałam do ulubionych i będę odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;