Przejdź do głównej zawartości

"Noc bez księżyca", Shira Gefen i Etgar Keret; ilustracje: David Polonsky

     Pogodne myśli nucą łagodną kołysankę, serdecznie tuląc do snu. Mała Zohar łaknie jej - czuje niepokój, bo zapowiadany przez tatę księżyc nie świeci, a potrzebuje otuchy jego blasku. Samotne chwile gubią spokój myśli, dziewczynka wyrusza więc na poszukiwanie nocnego towarzysza: srebrzystego księżyca.
Ciemność odsłania tylko skrawki rzeczywistości, mami oczy, gęstnieje, nie przeraża jednak; wytrwałość osiąga cel - odnajduje rozbawiony księżyc, a wraz z nim dociera do comiesięcznej przyczyny bezksiężycowych nocy. Okoliczności to uśmiechnięte, pogodna nuta zabrzmi więc w przedsennej kołysance Zohar, przyjaźnie rozgości się też w świadomości kilkuletnich czytelników.
      Wierszowana opowieść Shiry Geffen i Etgara Kereta (jego strona tutaj) nie pochyla się nad detalem, z perspektywy dziewczynki relacjonuje to, co najważniejsze - dopowiedzą ją obrazy. Jej narrację przyspiesza rym, spowalnia brak wyrazistego rytmu. Przejrzystość stylu nakierowuje myśli na poszukiwania małej Zohar, wprowadza w jej emocje, wycisza. Łatwo się skupić, swobodniej więc można przeżyć prawdy na temat samotności, egoizmu, odpowiedzialności, przyjaźni, wytrwałości... I lęku przed ciemnością nocy. Każdą z nich podano nienachalnie i krótko, ciepło, dlatego gdy zdarzy się wkrótce noc bez księżyca, uśmiechniemy się do niej radośnie - znamy jej wesołą przyczynę.
     Przepych kresek Davida Polonsky'ego magnetyzuje - doprecyzowany w detalach, bujny świat silnie wciąga w emocje oraz nastrój. Wyrazista, nasycona tajemnicami przestrzeń epatuje dramaturgią z pogranicza jawy i baśni; jest nieco przerysowana, dekoracyjna, pełna ekspresji. Ważną rolę gra tu rezygnacja z wielu barw; mimo, iż tekst dopowiada zimno (błękit, srebro, czerń, blada żółć), przesłanie jest ciepłe. Poniżej jedna z ilustracji, więcej ich podglądnąć można na stronie ilustratora. Warto! Są szczególne; niestety monitor nie rozsrebrzy się księżycową barwą, zdecydowanie wrażliwszy jest papier;)
Wydawnictwo: W.A.B.
Tłumaczenie: Agnieszka Maciejowska
Zrymował: Michał Rusinek
Rok wydania: 2013
Format: 200x180 mm
Ilość stron: 48
Cena: około 26 zł

Komentarze

  1. Faktycznie, ilustracje Davida Polonsky'ego magnetyzują! są niesamowite. Dla samych ilustracji warto zakupić sobie tą książeczkę do domowej biblioteczki:)

    OdpowiedzUsuń
  2. :)) Mam wrażenie, że dominują nad tekstem i nie myślę o tej dominacji w złym znaczeniu;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tę książeczkę na własność, zafascynowały mnie kolory nocy, wyrafinowane ilustracje i całość dopracowana stylistycznie, a i sama Zohar budzi ciepło w środku (a imię Zohar tłumaczyć można jako "blask" ;) ). A o nocy i ciemności jest boska książka "Laszlo boi się ciemności" Sniketa/Klassena, już ostrzę sobie zęby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piszesz, że "Zohar" to "Blask"... Kolejny piękny puzzel dopieszczonej układanki! Dzięki. Na "Laszlo" mamy ogromny apetyt:)

      Usuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;