Przejdź do głównej zawartości

„Dzieci doktora Motyla”, Wojciech Mikołuszko; ilustracje: Przemysław Liput

     Autentyczna pasja ma moc skutecznego rozprzestrzeniania się. Doktor Motyl od lat bada życie ginącego jasnoniebieskiego motyla - modraszka ariona, pasożyta mrówek. Ekologiczny zapał rodzica udziela się Basi i Jaśkowi. Dwójka zaradnych dzieci z ogromnym zaangażowaniem walczy o zaniechanie planów budowy autostrady na cennych, bo przyjaznych motylom, łąkach.
Ojciec dąży do tego pokojową drogą, energiczne rodzeństwo szuka metod dosadniejszych; zwyciężą wszyscy (i to na kilku płaszczyznach!), ulegając magii książki "Doktor Muchołapski", Erazma Majewskiego (autentyczna powieść fantastycznonaukowa z roku 1890). Niejeden raz wiedza dotycząca modraszków oraz mrówek okaże się na wagę złota - pasja doktora Motyla rozkwitnie nie tylko w jego dzieciach ale i przynajmniej w czwórce bohaterów! W czytelnikach zdecydowanie też - nas zachęciła do odgrzebania w pamięci spotkań z arionami, przeglądania atlasów, odwiedzania wirtualnych przestrzeni, snucia ekologicznych planów... Entuzjazm skutecznie pączkuje;)
     Kluczem do sukcesu sympatycznych bohaterów okaże się czarodziejski eliksir; choć za jego sprawą wiele w książce magii (zmniejszenie postaci do rozmiaru owadów i patrzenie ich perspektywą, lot na skrzydlatych mrówkach), mnóstwo w niej również realizmu, faktów entomologicznych oraz informacji dotyczących roślin łąkowych... I wyrazistych zależności przyrodniczych - pasjonująco podanej ekologii:) Informacje łykamy niby przypadkiem, a że podane są atrakcyjnie, z zapałem i humorem, po zamknięciu lektury nadal pozostają w umyśle.
     Lupa pasjonaty-przyrodnika, Wojciecha Mikołuszko, zdecydowanie nie zanudza ekologią; wiemy o tym od czasu spotkań z "Tato, a dlaczego?". Zgrabne rozdziały dynamicznie relacjonują zdarzenia; rozmowy wyrazistych bohaterów przeplata narracja skupiająca się tylko na tym, co istotne dla akcji. Dowcip cięty, a zdrowy (któremu sympatyzujemy) rozochoca głód wydarzeń, szybko skończyliśmy więc dwadzieścia cztery rozdziały:( Krótkie, przejrzyste zdania gęsto przeplatają trójkolorowe ilustracje Przemysława Liputa. Wiele w tych ostatnich ekspresji oraz narracji, lilipuciej perspektywy... Łykamy zatem prawdy o miodowym smaku kup mszyc, na temat bezwzględnej walki o przetrwanie na łące, dostrzegamy zależności klimatyczne wysokich oraz niskich traw... I silniejsi wiedzą podglądamy pobliskie owady, z satysfakcją wyciągając małe, ale własne wnioski;)
     Fanpage doktora Motyla tutaj; warto odwiedzić go czasem - czuć silną pasję entomologa:)
Rok wydania: 2013
Format: 145x205 mm
Ilość stron: 112
Cena: około 27 zł

Komentarze

  1. jestem wielką fanką pana Wojciecha, uważam, że super robotę wykonuje zarażając dzieciaki pasją do nauki. Swego czasu Mikołuszko prowadził świetne blogi o tematyce naukowej

    OdpowiedzUsuń
  2. Blog trochę zaniedbał, za to warto podczytywać go tutaj: http://www.hellozdrowie.pl/przyroda

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;