Przejdź do głównej zawartości

"O Malarzu rudym jak cegła", Janusz Stanny

     Wyobraźnia ułatwia zaleczanie braków codzienności; tytułowy malarz zaklina nią przestrzeń stworzonego przez siebie domu, niepogodę, okna dziecięcych pokoi... Jest czarodziejem o czarnej pelerynie, z pomocą farb, kredek i tuszu bliskiej rzeczywistości doprawiającym wygodę i uśmiech.
Zgrabny wiersz podąża tropem jego energicznej zaradności, współgrające narracyjne ilustracje uwypuklają rozmach magii; opowieść to soczysta, z humorem i wdziękiem podana, nic dziwnego więc, że dzieciaki chcą się nią bawić, prosząc o "jeszcze!". Aplauz rodzica  nie potrafi odmawiać;)
     Z ferworem zdarzeń współbrzmi oszczędność wyrazów, kolorów i kresek; nic nie krępuje, nie studzi uciechy: panuje świeżość. Przejrzysta, dynamiczna prostota uwypukla to, co istotne, sprzyjając spontanicznym eksplozjom śmiechu czy paluszkowym wyłapywaniom niuansów słów oraz ilustracji, niedopowiedzenia niepostrzeżenie wciągają wyobraźnię w sympatyczny korowód. Choć znamy niemal na pamięć, kolejne spotkania nie pomniejszają energetycznego wdzięku poprzednich.
     Wiele tu wykrzyknień, sugestywnej mimiki, groteski, dynamiki... Z kart o niemałych rozmiarach wyskakuje niejeden entuzjastyczny uśmiech - Janusz Stanny (rozmowy z artystą można przeczytać tutaj oraz tu) opowiada błyskotliwie, z lekkością i - takie mam wrażenie - niekłamaną radością tworzenia (kolejny to więc aspekt autorskiego dyskursu na temat sensu kreacji). Sprytnie bawi się sytuacją, brzmieniem słów, syntetyczną kreską... Optymizm zduszający nawet zalążki bezsilności gwarantowany!
Wydawnictwo: Wytwórnia
Rok wydania: reprint; 2006, 2013
Format: 200x290 mm
Ilość stron: 24
Cena: około 27 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;