Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

20 czerwca, 2013

"Chrupek i Miętus – dzikie zwierzęta", Delphine Bournay

     Absurd otwiera na nieoczywistość; daje dystans do rzeczywistości, by obnażyć prawdę o niej. Uwypuklając cienie i zmieniając optykę, miesza priorytety. Dzieci zwykle nie zwracają uwagi na jego dziwność, granica między realnością a zmyśleniem jest dla nich krucha - elastyczność myśli
należy przecież do najsilniejszych atutów dzieciństwa! Pozornie bezsensowne rozmowy i działania mieszkańców Lasu odsłaniają ludzkie pragnienia oraz zapędy. Absurd fabuły, znakomicie wpasowujący się w nasze poczucie humoru (uwaga: specyficzne!), z ferworem mówi o pragnieniu zaistnienia w świecie, chęci ogarnięcia chaosu, na temat radości płynącej z przyjaźni.
     Chrupek to subtelny żółty królik, impulsywny Miętus jest żabą przewyższającą go wzrostem - już w proporcjach dostrzec można rozchwianą logikę. Mają zamiar odnaleźć swój dom na mapie świata, uporządkować leśną różnorodność, przyrządzić kurczaka yassa, sprawy się jednak komplikują. Większy inicjuje działania, a że myślą w sposób dziecięcy, fabuła zostaje zepchnięta na mniej oczywiste tory. Zaradność niższego rozplątuje ambaras; pod koniec rozdziałów obaj dochodzą do ważnych, mądrych wniosków. Zanurzenie konkluzji w niedorzecznych działaniach oraz niebanalnych dialogach pozwala nie tylko bawić się sytuacją, ale i zapałać sympatią do uśmiechniętych podsumowań. Kontrast zwierzęcego duetu gwarantuje błyskotliwą akcję, jej galimatias wabi zaskoczenie. Dzikość jawi się tu jako nietłamszona swoboda realizowania własnych pragnień.
     Zdecydowaną zaletą komiksu są dialogi - błyskotliwe, nieprzegadane, dynamiczne, zatrzymane w zróżnicowanych kolorystycznie literach pisanych. Na początku każdy z rozdziałów przyszpila ciekawość krótkim zdaniem; to nitka, którą zaintrygowany czytelnik pochwyci spontanicznie. Rozwija się ona wraz ze zdarzeniami, natrafiającymi na sprzeczność - robi się coraz ciekawiej i śmieszniej; kulminacja przynosi nieco poważniejsze zakończenie, które wycisza napięcie. Choć myśli Delphine Bournay są życiowe i ważne, wyłaniają się między stronami - przewrotność i humor unikają mówienia wprost. Jej ilustracje nie dopowiadają zbyt wiele, odsłaniając jedynie to, co dla fabuły najistotniejsze. Niekrzykliwa gama kolorów pomaga pochylić się nad emocjami, zatrzymać się nad niekrzykliwą refleksją. Absurd, humor i skromność okazują się najtrafniejszym, stymulującym wyobraźnię, znakiem.
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Tłumaczenie: Jadwiga Jędryas
Rok wydania: 2013
Format: 125x190 mm
Ilość stron: 112
Cena: około 22 zł

7 komentarzy:

  1. Dwie Siostry opublikowały dwa tomy z przygodami Chrupka i Miętusa, ale ten omawiany powyżej jest lepszy; czekam niecierpliwie na kolejne tomy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maćku, polujemy na drugą część w bibliotece; niecierpliwie, bo jak zo_79 napisała poniżej, gusty i odczytania są różne. Może nam się spodoba? Nasz przedszkolak ma już wyraźne upodobania czytelnicze, gdy usłyszał, że będą kolejne części, szczerze się ucieszył, spotkania to więc obowiązkowe!

      Usuń
    2. ta druga, to jest właściwie pierwsza książka w całym cyklu.
      i pewnie dlatego trochę słabsza, ponieważ jest jeszcze narrator.

      Usuń
    3. Narrator może skaleczyć żywiołowość; dystans narracji rzeczywiście nie sprzyja temu, co nas natychmiast porwało. Dzięki za ostrzeżenie! Podejdziemy do niej mniej entuzjastycznie.

      Usuń
  2. Mam całkiem odwrotną opinię o Chrupku i Miętusie, ale bardzo mi się podoba Twoja recenzja. Jak bym czytała o zupełnie innej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zo_79 - w książkach piękny jest fakt, że żadne z odczytań nie jest złe, a każde rzeczywiście inne. Przeżywamy je choćby okularem osobistych doświadczeń i temperamentu. Czy Twoja "odwrotna opinia" sympatyzuje książce?

      Usuń
    2. Niestety nie, ale masz rację, że w książkach wspaniałe jest to, że mają swoje interpretacje, sympatie i antypatie. Jak to w życiu...
      Zapraszam do lektury mojej recenzji na Małą czcionkę.
      http://www.malaczcionka.blogspot.com/2013/06/chrupek-i-mietus-dzikie-zwierzeta.html

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...