Przejdź do głównej zawartości

"Wojna liczb", Juan Darién

     Walka drapieżnie odejmuje, miłość dodaje z serdecznością - sugestywnym działaniem matematycznym Juan Darién tłumaczy dzieciom mechanizmy wojny. Niewielka ilość zdań (na każdej z rozkładówek bywa jedno, najwyżej dwa) pęcznieje od głębokich a prosto skrojonych
spostrzeżeń - są kładką do zamyśleń i poważnych rozmów. Ich mądrości warto zaufać - ubogaci. Zawiść, samotność, niska samoocena, władza, niezgoda na sytuację, przebaczenie to zaledwie kilka z nich. Ważne myśli przychodzą właściwie same, sprzyja im spokojny ton i skromność formy - w wyciszeniu łatwiej usłyszeć siebie oraz innych. Można więc zastanawiać się nad tym, co czyni człowieka małym, jak piękne jest przebaczenie, na czym polega potęga przyjaźni... Potrzeba więzi z drugim człowiekiem znów okazuje się jedną z najsilniejszych.
     Matematyczną fabułę zasiewa dotkliwa samotność Jedynki - obietnica Minusa miała uczynić ją największą z liczb, żarliwie zaatakowała więc znajome cyfry. Gdyby nie odporność zer, odejmowanie zwieńczyłby sukces; w pacyfistycznym finale liczby znów rosną w pokoju. Alegoria jest na tyle przejrzysta, że łatwo dzieciom odczytać symbolikę naukowych kostiumów; wolność wśród nich jawi się jako niezaprzeczalna wartość. Wyraźnie rozróżnić można dobro od zła, więc - co ważne - system wartości, wzorce postępowania wskazują czytelnikom jak budować zdrowe relacje; wniosek jest prosty: lżej dodawać niż odejmować;)
     Każde słowo w miniaturze Dariéna ma własne miejsce, istnieje po coś, nadmiar nie rozprasza; wyciszone myśli wędrują też wśród obrazów rodzących więcej zdarzeń i emocji niż wtopiony w nie tekst. Grają sugestywną prostotą kolażu, łatwo się jej poddać. Grubo ciosane kształty wysubtelnia rozsiany gdzieniegdzie detal, pomysłowość skromnych rozwiązań i symboli nakazują czujność spojrzeń.
Wydawnictwo: Tako
Rok wydania: 2012
Format: 250x230 mm
Ilość stron: 44
Cena: około 30 zł

Komentarze

  1. Mniam, liczby... coś co każdy lubi ;)

    P.S.
    Chcę pomóc koleżance. Niesamowicie utalentowana bloggerka wydała książkę, ale w naszym kraju nie wspiera się debiutantów. Książka ma same pozytywne recenzje, więc na pewno spodoba się ludziom, jeśli ją przeczytają. Może i Ty się skusisz?
    Chociaż sprawdź: www.o-k.xn.pl

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;