Przejdź do głównej zawartości

"Norka zagłady", Tomasz Samojlik

     Niełatwo subtelnie przemycić informacje z obszaru przyrody i ekologii - choć piękno natury jest niezaprzeczalne, wykład o niej (niemal jak każdy) w pewnym momencie potrafi znudzić. Komiks Tomasza Samojlika (jego blog tutaj) uderza dbałością o szczegóły; natężenie pracy dostrzegam na
wielu poziomach, darzę entuzjastycznym uznaniem. Kanwą wciągającej opowieści o dolinie bagien jest inwazja norek amerykańskich; zagrożenie zagładą rdzennych mieszkańców jest poważne, katastroficzny cień głosi znana zwierzętom prastara przepowiednia. Na pocieszenie wybrzmiewa w niej jednak optymistyczna nuta: nieprzyjaciela pokona Dobrzyk - niepozorna ruchliwa ryjówka. Zanim prognoza się spełni, sensacyjna fabuła pozwoli czytelnikom doświadczyć wielu różnorodnych emocji i wrażeń. Płynie ona dynamicznie, dowcipnie i ciekawie, lektura więc skrzy się rumieńcami i aż żal, że się kończy.
     Wytrawny przyrodnik wyłapie tu rozmaite smaczki dotyczące zwierząt - subtelnie przerysowany, a jednak wierny wygląd, ich usposobienie, upodobania... Autor odpowiednio dawkuje różne ciekawostki, po świecie natury nawet niewtajemniczonych prowadzi sprawnie (w atlasowe wyjaśnienia można się wczytać na ostatnich kartach), maraton wiedzy nie jest jednak nachalny. To wyraziści bohaterowie (o znaczących imionach!); ich przygody zapadają w pamięć! Galeria postaci aż kipi od rozmaitych charakterów: przemądrzałych, zaradnych, bezwzględnych, ufnych, szlachetnych, wyrachowanych, głupich... Trafnie odbijają ludzkie zachowania i związki, temperament; w ich przedstawieniu drzemie trochę ironii, wyolbrzymienia, humoru, kontrastu...
    To świat podobny naszemu - z walką, miłością, zaślepieniem, dobrocią, zdziwieniem... Podglądanie jego losu na gęsto rozsianych obrazkach, bez pośrednictwa słów, daje wrażenie przyłapania chwil na trwaniu, a że dialogi są celne i dowcipne, skupienie a nich uwagi nie wymaga wysiłku. Ilustracje dynamizują opowieść. Są soczyste nie tylko barwami, ale i brawurową akcją, celnie sportretowanymi emocjami. Czarne kontury sprawiają wrażenie śmiałych nakreśleń; warto pokusić się o łowienie ich detali. Czuć pasję - znajomość tematu, radość tworzenia, swobodę - stąd przekonujący portret zagrożenia. Chyba wszystko, co warto wiedzieć na temat bagiennych więzów i antagonizmów, można wyczytać i wypatrzeć, natłok jednak nie przytłacza.
     Przygoda miała przybliżyć dzieciom realny problem. Niezwykle przemyślany, niemałych rozmiarów a jednak lekki w lekturze komiks bezsprzecznie stał się rarytasem i dla rodziców! Wrażliwość przyrodnicza pobudzona wielopokoleniowo;)
Wydawnictwo: Kultura Gniewu
Rok wydania: 2013
Format: 166x238 mm
Ilość stron: 112
Cena: około 38 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;