Przejdź do głównej zawartości

"Czarna książka kolorów", Menena Cottin

     Rutynowe spojrzenie mocno ogranicza, nie pozwalając na dotarcie do nas niektórych informacji; osobiste doświadczenie inności najskuteczniej obala stworzone przez nie mity. Jest jak powiew świeżego powietrza - kształtuje, oswaja, otwiera. Opowieść o postrzeganiu barw przez kilkuletniego
Tomka barw drzwi do świata niewidomych; mówi niewiele, wyważeniem słów i obrazów silnie zapadając w pamięć. Niewidzący chłopiec odczuwa kolory bogactwem zmysłów: smakiem, dotykiem, węchem, słuchem. Lubi wszystkie. Wysiłek wyobraźni sprawia, że doświadcza więcej i intensywniej niż wielu ludzi. Liryzm różnorodnych doznań niejednego pokusi o zamknięcie oczu. Nawet poznawanie oczywistego świata okaże się niezapomnianą i dłuuugą przygodą! Zaczniemy dostrzegać więcej, odkrycia ożywią najdelikatniejsze uczucia.
     Ilustrując, Rosana Faria odwzorowuje subtelnie ruchliwą rzeczywistość. Błyszcząca czerń wypukłości zdaje się poruszać w lekkim tańcu; można się nią bawić, obracając strony w kierunku światła. Bezpieczny spokój mieszka też w narracji- nieprzegadanej, niby zwyczajnej, a jednak silnej liryzmem.
     Na żadnej ze stron nie pada słowo "niewidomy", dzieci jednak z łatwością odczytują sytuację Tomka. Strony po brzegi zalewa morze czerni: czarne są wypukłe, połyskujące ilustracje wyrastające z matowego, również czarnego tła. Oszczędne srebrne zdania nieśmiało połyskują na spodach lewych stron, nad nimi świecą wypukłe kropki brajla. Nic tu nie krzyczy, przekładanie kolejnych kartek pogłębia wyciszenie. Czytamy, dotykamy, zamyślamy się, uśmiechamy do odczuć własnych i bohatera... Empatia przychodzi sama. Siła woli oraz wyobraźni jest wielka!
 Wydawnictwo: Widnokrąg
Rok wydania: 2012
Format: 280x180 mm
Ilość stron: 22
Cena: około 29 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;