Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

05 czerwca, 2012

"Grzeczna", Gro Dahle; ilustracje: Svein Nyhus

 
      Spontaniczność to rumieńce zaangażowania, nietłamszone objawy pomysłowości, żywiołowy kocioł emocji... Lusia lękliwie wymyka się nawet z zasłony ich cienia! Tak mocno absorbuje ją bycie idealną dla innych, iż zapomina o sobie, własnych potrzebach oraz emocjach. Wzorowa - śliczna,
pilna, emanująca tak ogromną, że aż nierealną grzecznością. Gaśnie spokojem, cichością, uśmiechem. Pozwala na niedostrzeganie. Nie docenia siebie. Zaprzecza naturze. Mocą własnej nudnej beznamiętności wtapia się więc w ścianę i znika dla ludzi. Krzyk ją wyzwala! Udowadnia też, że problem zaszczutej pewności siebie nie dotyczy tylko jej osoby. Jest wielu, którzy nie wierzą we własną wartość, zastygają w narzucanych przez otoczenie rolach, nie inicjują działań.
     Aktywna postawa wobec rzeczywistości nie jest łatwa, przynosi jednak satysfakcję i uśmiech, zabarwia życie mozaiką różnorodnych wrażeń. Panowanie nad nimi bywa arcytrudne; nie można ich tłamsić, czy odrzucać - niektóre trzeba oswajać, inne uwalniać. Od najmłodszych lat warto uczyć dzieci wyrażania ich w sposób, który nie krzywdzi i nie obraża innych. "Grzeczna" to mądra, refleksyjna lektura - wsparcie zarówno dla dużych, jak i małych. Mocno, a zarazem prosto konfrontuje czytelników z sugestywną historią inicjacji emocjonalnej. Wyolbrzymieniem oraz symbolem zaprasza do dyskusji o poważnych sprawach - na temat roli emocji i bezpiecznych dróg wyrażania ich.
     Historię Lusi, dojrzewającej do bycia sobą opowiada splot słów i obrazów - sugestywnych, czytelnych, bezpretensjonalnych, doskonale współgrających. To, czego nie zapisała Gro Dahle, dopowiada Svein Nyhus, co przemilczał ilustrator, uzupełnia poetka; mają w sobie wyczuwalną przez dzieci łatwość opowiadania. Historia wciąga starannie budowanym napięciem, z każdą stroną rozpalającym się rytmem, nieprzegadaniem. Skupienie na słowach zaklina zainicjowany z czytelnikiem dialog oraz - mimo bogactwa porównań - wyważone zdania. Dwustronicowe ilustracje są wymownym, przejaskrawionym przejściem od łagodnej niepewności do krzyku zdecydowania - nie kolorów, lecz emocji.
Wydawnictwo: EneDueRabe
Rok wydania: 2011
Format: 250x265 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 22 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...