Przejdź do głównej zawartości

"Grzeczna", Gro Dahle; ilustracje: Svein Nyhus

 
      Spontaniczność to rumieńce zaangażowania, nietłamszone objawy pomysłowości, żywiołowy kocioł emocji... Lusia lękliwie wymyka się nawet z zasłony ich cienia! Tak mocno absorbuje ją bycie idealną dla innych, iż zapomina o sobie, własnych potrzebach oraz emocjach. Wzorowa - śliczna,
pilna, emanująca tak ogromną, że aż nierealną grzecznością. Gaśnie spokojem, cichością, uśmiechem. Pozwala na niedostrzeganie. Nie docenia siebie. Zaprzecza naturze. Mocą własnej nudnej beznamiętności wtapia się więc w ścianę i znika dla ludzi. Krzyk ją wyzwala! Udowadnia też, że problem zaszczutej pewności siebie nie dotyczy tylko jej osoby. Jest wielu, którzy nie wierzą we własną wartość, zastygają w narzucanych przez otoczenie rolach, nie inicjują działań.
     Aktywna postawa wobec rzeczywistości nie jest łatwa, przynosi jednak satysfakcję i uśmiech, zabarwia życie mozaiką różnorodnych wrażeń. Panowanie nad nimi bywa arcytrudne; nie można ich tłamsić, czy odrzucać - niektóre trzeba oswajać, inne uwalniać. Od najmłodszych lat warto uczyć dzieci wyrażania ich w sposób, który nie krzywdzi i nie obraża innych. "Grzeczna" to mądra, refleksyjna lektura - wsparcie zarówno dla dużych, jak i małych. Mocno, a zarazem prosto konfrontuje czytelników z sugestywną historią inicjacji emocjonalnej. Wyolbrzymieniem oraz symbolem zaprasza do dyskusji o poważnych sprawach - na temat roli emocji i bezpiecznych dróg wyrażania ich.
     Historię Lusi, dojrzewającej do bycia sobą opowiada splot słów i obrazów - sugestywnych, czytelnych, bezpretensjonalnych, doskonale współgrających. To, czego nie zapisała Gro Dahle, dopowiada Svein Nyhus, co przemilczał ilustrator, uzupełnia poetka; mają w sobie wyczuwalną przez dzieci łatwość opowiadania. Historia wciąga starannie budowanym napięciem, z każdą stroną rozpalającym się rytmem, nieprzegadaniem. Skupienie na słowach zaklina zainicjowany z czytelnikiem dialog oraz - mimo bogactwa porównań - wyważone zdania. Dwustronicowe ilustracje są wymownym, przejaskrawionym przejściem od łagodnej niepewności do krzyku zdecydowania - nie kolorów, lecz emocji.
Wydawnictwo: EneDueRabe
Rok wydania: 2011
Format: 250x265 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 22 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;