Przejdź do głównej zawartości

"Skrzaty", Wil Huygen; ilustracje: Rien Poortvliet

     Dziecięca wiara w istnienie równoległego wyimaginowanego świata jest naturalna i wielka, choć czasem uśpiona. Wspaniale karmią ją książki! Wznowione niedawno "Skrzaty" są lekturą, która skutecznie podsyci ogień wyobraźni starszych kilkuletnich niedowiarków -
zamieszczone na końcu opasłego tomu skrzacie historie poprzedza wnikliwy traktat naukowy, opatrzony mnóstwem ilustracji. Studia nad tajnikami życia wszędobylskich ludków cechują: rzeczowość, dokładność oraz przejrzystość. Niewiele zagadnień uniknęło lupy tej opasłej rozprawy, której naukowy ton uwiarygadnia wyniki dwudziestoletnich obserwacji autorów. Mnóstwo z nich może wprawić w zdumienie, wieeele więc razy otwieraliśmy szeroko usta, zadziwieni doskonałością zorganizowanego życia. Istnienie tych nocnych robotników upodobaniami, zwyczajami, zajęciami, podobne jest naszemu - ludzkiemu, dlatego częste porównywanie obu światów wystawia ich mieszkańcom świadectwa- skrzacie wyzbyte jest wad, naturalniejsze, lepsze. Opowieść o nich to gloryfikacja życia w zgodzie z naturą, pracowitości i przezorności, bowiem mikroskopijni artyści pomagają zwierzętom, latami budują swe domy, kamuflują ślady, cenią siłę ziół... Ciekawe kąski znajdą dla siebie miłośnicy fauny i flory, etnografii, wynalazków... Zaprzyjaźnione z nimi skrzaty nie mylą się, dlatego rytmiczność ich kalendarzy wypełniają: harmonijna mądrość, ład, spokój. Są tuż obok - by je dostrzec, trzeba jednak mocno wytężyć wzrok; lektura nie tylko edytorsko dopracowanych "Skrzatów" uwrażliwi na rozmaite detale - sygnały bliskości tych małych ludków.
     Z poważnym, naukowym tonem słów znakomicie komponują się liczne  ilustracje Riena Poortvlieta, którego talent można podpatrzeć choćby tutaj. Z fotograficzną dokładnością zmalował realistyczny, wypełniony miłością do przyrody skrzaci świat. Są precyzyjne, dosłowne, barwne, często z baśniową nutą delikatnie rozmazanych kresek. Tak sugestywnie i ciepło sportretowały piętnastocentymetrowe ludki, iż trudno nie szukać ich z dziećmi w domu, lasach, na łąkach;))
Wydawnictwo: Bona
Rok wydania: 2011
Format: 215x305
Ilość stron: 220
Cena: około 65 zł

Komentarze

  1. Właśnie tej książki szukałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy można jeszcze dostać gdzieś tą książkę?
    Jest przecudowna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam do niej sentyment - waaażne wspomnienie z dzieciństwa;) Dostać ją można nadal, choćby na stronie wydawnictwa: http://www.wydawnictwobona.pl/katalog/31/Skrzaty

      Usuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;