Przejdź do głównej zawartości

"Piłka", Małgorzata Strzałkowska; ilustracje: Beata Zdęba

      Dzieci zadziwiająco szybko chwytają rymowanki, zwłaszcza te, które wyzwalają spontaniczne popisy aktorskich zdolności czytającego. "Piłka" jest jedną z naszych ulubieńszych - rytmiczny wierszyk tętni ruchliwością i głośnym dialogiem bohaterek,
zmieniają się miejsca. Rozbrykana piłka gra ze zrzędliwą kurą w chowanego - ulubioną zabawę niejednego dzieciaka, wesołymi skokami rozpędzając podwórkowy spokój. Wszędzie jej pełno, lecz tylko na chwilę, za rozbieganym śladem podąża gorliwy stróż porządku: krzykliwa buropiórka. Ich sympatyczna gonitwa w dziecięcej ruchliwości znajduje emocjonujące, radosne zrozumienie, prowadzi do zgody energicznych bohaterek. 
    Już od pierwszej strony lekkość uśmiechniętych słów tętni pozytywną energią, udzielającą się czytelnikom, zapraszającą ich do wesołej zabawy. Jej obietnica to również melodyjność głosu czytającego, kartonowa (!) odporność na zaczytanie, ilustracje namalowane na płótnie przez Beatę Zdębę (jej pędzel można podpatrzeć tutaj ). Znakomicie korespondują one z pogodnym tekstem, dopowiadając go. Łączą ciepło, prostotę i nieprzegadanie, dlatego maluszkom łatwo odczytać opowiadaną przez nie historię, wracać do niej. Dziecięca ciekawość oraz chęć przeżycia przygody jak u tytułowej piłki są nieposkromione, radosne i szczere;)
Wydawnictwo: Bajka
Rok wydania: 2009
Format: 150x150 mm
Ilość stron: 16
Cena: około 9 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;