Przejdź do głównej zawartości

"Pompon w rodzinie Fisiów", Joanna Olech

     Narodziny małego dziecka świat jego współmieszkańców wywracają do góry nogami. Pompon w domu Fisiów pojawił się w sposób nietypowy - wyszedł z odpływu umywalki i natychmiast zjednał sympatię dwójki rodzeństwa- Malwiny oraz Gniewosza - stając się ich
tajemnicą, powodem wieeelu kłopotów, źródłem zadziwień. W zielony sekret wkrótce zostali włączeni rodzice; dziś w przyjaznym stylu zastępuje swego krewnego - Wawelskiego. Bycie jego opiekunem to dla rodzinki Fisiów potężne wyzwanie - bystry łakomczuch jest próżny, niecierpliwy, miewa humory, a jego riposty są celne. Nigdy nie przegrywa w gry planszowe, szybko czyta, nałogowo korzysta z internetu, jest odważny i zna psychikę ludzką jak mało kto, nic więc dziwnego, że zdominował rodzinne życie. Mimo wielu wad pokochali go bardzo, wkrótce więc stał się niezastąpionym towarzyszem szerokich zakamarków życia Fisiów.
     Język Joanny Olech jest jak Pompon - błyskotliwy i świeży. O jego przygodach opowiada nie mniej elokwentna, energiczna Malwina; robi to w sposób ciekawy, z poczuciem humoru, a bez upiększeń. Nasza ludzka rzeczywistość w lupie jej zwierzeń mieni się od zabawnych sytuacji i celnych spostrzeżeń społeczno-obyczajowych, codzienność nabiera dynamicznych rumieńców. Można doświadczyć w niej dwóch wymiarów przygody: małych codziennych zdarzeń oraz niesamowitych, wielkich chwil; wszystkie czarują czytelniczą ciekawość, bawią, nic dziwnego więc, że niejeden dzieciak będzie zaglądał do odpływu umywalki z nadzieją na Spotkanie.
     Pompon zdominował życie Fisiów, a kolejnym dowodem na to, że wszędzie go pełno są ilustracje autorki tekstu, utrzymane w kolorystyce bieli, zieleni oraz czerni. Koncentrują się na przemądrzałym bohaterze, uwypuklając jego żywiołowość, zmienne nastroje, spryt. Życie z Pomponem nie wymaga ozdobników- to intrygujący rozrabiaka!
     Fragment książki czytany przez autorkę można włączyć tutaj, a blog Pompona poczytać tu
*     *     *
"- Macie takie nudne życie... - westchnął Pompon. - Potrzeba wam trochę adrenaliny.
     Na razie smok wygląda na udomowionego i nic nie wróży kłopotów."
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2007
Format:145x185 mm
Ilość stron: 144
Cena: około 24 zł

Komentarze

  1. Książeczka wydaje się bardzo ciekawa, a blog strasznie mi się podoba więc z ogromną przyjemnoscią będę zaglądała :)
    Marta mama Nikusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam serdecznie, czuj się swobodnie i miło! Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytaliśmy Fisiów w zeszłym roku, ku zadowoleniu i radości Marcela. A nie jest łatwym czytelnikiem. Mimo swojej dwujęzyczności preferuje wyraźnie niemiecki i ciężko mu dogodzić względem lektury. O smoku słuchał z dużym zainteresowaniem, a to u niego naprawdę coś znaczy!... Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;