Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

24 stycznia, 2012

"Pompon w rodzinie Fisiów", Joanna Olech

     Narodziny małego dziecka świat jego współmieszkańców wywracają do góry nogami. Pompon w domu Fisiów pojawił się w sposób nietypowy - wyszedł z odpływu umywalki i natychmiast zjednał sympatię dwójki rodzeństwa- Malwiny oraz Gniewosza - stając się ich
tajemnicą, powodem wieeelu kłopotów, źródłem zadziwień. W zielony sekret wkrótce zostali włączeni rodzice; dziś w przyjaznym stylu zastępuje swego krewnego - Wawelskiego. Bycie jego opiekunem to dla rodzinki Fisiów potężne wyzwanie - bystry łakomczuch jest próżny, niecierpliwy, miewa humory, a jego riposty są celne. Nigdy nie przegrywa w gry planszowe, szybko czyta, nałogowo korzysta z internetu, jest odważny i zna psychikę ludzką jak mało kto, nic więc dziwnego, że zdominował rodzinne życie. Mimo wielu wad pokochali go bardzo, wkrótce więc stał się niezastąpionym towarzyszem szerokich zakamarków życia Fisiów.
     Język Joanny Olech jest jak Pompon - błyskotliwy i świeży. O jego przygodach opowiada nie mniej elokwentna, energiczna Malwina; robi to w sposób ciekawy, z poczuciem humoru, a bez upiększeń. Nasza ludzka rzeczywistość w lupie jej zwierzeń mieni się od zabawnych sytuacji i celnych spostrzeżeń społeczno-obyczajowych, codzienność nabiera dynamicznych rumieńców. Można doświadczyć w niej dwóch wymiarów przygody: małych codziennych zdarzeń oraz niesamowitych, wielkich chwil; wszystkie czarują czytelniczą ciekawość, bawią, nic dziwnego więc, że niejeden dzieciak będzie zaglądał do odpływu umywalki z nadzieją na Spotkanie.
     Pompon zdominował życie Fisiów, a kolejnym dowodem na to, że wszędzie go pełno są ilustracje autorki tekstu, utrzymane w kolorystyce bieli, zieleni oraz czerni. Koncentrują się na przemądrzałym bohaterze, uwypuklając jego żywiołowość, zmienne nastroje, spryt. Życie z Pomponem nie wymaga ozdobników- to intrygujący rozrabiaka!
     Fragment książki czytany przez autorkę można włączyć tutaj, a blog Pompona poczytać tu
*     *     *
"- Macie takie nudne życie... - westchnął Pompon. - Potrzeba wam trochę adrenaliny.
     Na razie smok wygląda na udomowionego i nic nie wróży kłopotów."
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2007
Format:145x185 mm
Ilość stron: 144
Cena: około 24 zł

3 komentarze:

  1. Książeczka wydaje się bardzo ciekawa, a blog strasznie mi się podoba więc z ogromną przyjemnoscią będę zaglądała :)
    Marta mama Nikusia

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam serdecznie, czuj się swobodnie i miło! Pozdrawiam;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytaliśmy Fisiów w zeszłym roku, ku zadowoleniu i radości Marcela. A nie jest łatwym czytelnikiem. Mimo swojej dwujęzyczności preferuje wyraźnie niemiecki i ciężko mu dogodzić względem lektury. O smoku słuchał z dużym zainteresowaniem, a to u niego naprawdę coś znaczy!... Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...