Przejdź do głównej zawartości

"Powiastki", Beatrix Potter

       Jako dziecko uwielbiałam snuć przypuszczenia na temat sekretnego życia zwierząt- ich rozmów, rozrywek, problemów, marzeń... Nie natrafiłam wtedy na wykreowaną przez Beatrix Potter krainę; szkoda, bo zaspokoiłaby choć część mojej ciekawości!
To świat bliski chyba każdemu dziecku, choć nie idylliczny- roi się w nim od nieznanych ludzkim oczom i uszom radości oraz smutków, odbijających nasze problemy, zabarwionych indywidualnością każdego z gatunków. Jego serce tętni na wiele sposobów- króliczą strachliwością, kocięcą figlarnością, rezolutnością myszek... Bawi, innym razem urzeka, oburza, czy wywołuje lęk. Zamieszkują go zwierzęta wiejskie oraz leśne, noszące barwne stroje, korzystające ze sprzętów podobnych ludzkim, troszczące się o rodzinę. Ich codzienne zmagania, okołodomowa krzątanina przypominają nasze, nasycone są jednak detalami charakterystycznymi dla zwierząt- pani jeżowa Mrugalska prowadzi pralnię zwierzęcych futerek, kocica Mrusia piecze dla gościa wykwintny pasztet z myszy, Beniamin Truś nawet jako dorosły ojciec- królik pozostaje lekkomyślnym wielbicielem sałaty.
     Każda z dwudziestu trzech powiastek to odrębna historia; ich mozaikę spajają niektórzy bohaterowie oraz miejsca. Można je czytać w dowolnej kolejności; w tym elegancko wydanym tomie zostały ułożone chronologicznie- według daty publikacji. Ich bohaterowie mają swój temperament, charakter i upodobania, myślą. Przez każdą z kart przebija się żywe zainteresowanie, sympatia oraz szacunek autorki do wykreowanych przez nią postaci, łatwo więc było jej stworzyć atrakcyjną fabułę. Rozbudzając czytelniczą ciekawość, równolegle buduje wrażliwość na naturę i jak na tytułowe powiastki przystało- niepostrzeżenie uczy roztropności oraz dobrych manier. Ruchliwe zwierzaki nie zawsze zachowują się poprawnie, dlatego jak w baśniach- za swoje zachowanie ponoszą odpowiednie konsekwencje, czasem doświadczają nieznanego, mylą się, odkrywają mądrość.
     Styl opowieści o nich przypomina rozgadane ploteczki, Potter wiele razy zapewnia czytelników o ich autentyczności, przypominając, iż widziała, znała, rozmawiała... Przytacza konkretne miejsca, imiona, przedmioty. Złudzenie prawdziwości potęgują detale, świadczące o spostrzegawczości narratorki zarówno w warstwie językowej, jak i obrazowej. Smakowanie ich to prawdziwa przyjemność, ale też poważna porcja wiedzy na temat zwierzęcych upodobań. Traktujący na ich temat język jest żywy, błyskotliwy i nieprzegadany, dynamiczna narracja tym bardziej więc nie nuży. Z pewnością jest to również zasługą tłumaczki- Małgorzaty Musierowicz, mówiącej prosto, rytmicznie.
     Ilustracje Potter kondensują w sobie przyrodnicze znawstwo oraz niezwykłą fantazję autorki. Są dwojakiego rodzaju- barwne, o rozmaitych odcieniach pasteli oraz czarno- białe w stylu drzeworytu. Od obu biją: precyzja, subtelność, lekkość oraz niezaprzeczalny urok, sprawiający, że do ich niemal komiksowej wielości chętnie się wraca. 
     Niezależnie od wieku każdy, kto kocha zwierzęta w krainie Piotrusia Królika odkryje coś dla siebie! Angielska strona wykreowanego przez Potter świata tutajtu można obejrzeć jedną z animowanych przygód jego mieszkańców.
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2010, 2011
Format: 200x260 mm
Ilość stron: 400
Cena: około 78 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;