Przejdź do głównej zawartości

„Krasnoludki”, Melania Kapelusz; ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło

     Baaardzo trudno zobaczyć krasnoludki, kto jednak choć przez moment nie próbował ich szukać?... Może przez szparki zamkniętych oczu uważnie obserwować wszystkie kąty mieszkania, śledzić życie na parapetach, zaglądać do szaf?
Jeśli są, muszą się kiedyś bawić, biegać, śmiać! Czy jednak wzrok je dostrzeże?... Choć od lat słuchają bajek czytanych przez mamę Ady, zaglądają nie tylko do piórnika dziewczynki, sympatycznej gromadki nie poznała nigdy! Kamufluje je lilipuci wzrost, czasem wciągają brzuchy czy błyskawicznie chowają się za domowymi sprzętami, a są tak małe, że potykają się o zapałkę, przewyższa je pionek do gry w chińczyka, kurz mógłby służyć za mięciutką kołderkę! Kiedyś podrosną troszeczkę; na razie są małymi sympatycznymi krasnoludkami, które jak dzieci- czasem muszą pohuśtać się na sznurówkowej huśtawce, w domku dla lalek objadają się czekoladowym tortem, a świat tłumaczą dziecięcą logiką. To ruchliwi chłopcy, którzy mimo małych nieporozumień tworzą grupę wesołych przyjaciół; mogą liczyć na dobre słowo, gest, pomoc. Jak dzieci- czasem mają katar, stłuką kolano, czegoś się boją... Są sympatyczni, choć nie pozbawieni wad. W kilkuletnich czytelnikach wesołą gadatliwością oswajają naszą ludzką rzeczywistość. Ich krasnoludkowa perspektywa jak wiele lektur przemyca bezwiedną dozę empatii, humor i śmiech oswajają to, co niezrozumiałe.
     W krasnoludkowym świecie panują ciepłe, serdeczne relacje, jest on pogodny i bliski wielu przedszkolakom. Im też czasem zgubi się ulubiona zabawka, poczują się nierozumiani, przestraszą się ciemności. Nie do końca łatwą rzeczywistość objaśniają urokliwą, choć dla nas dorosłych nie zawsze zrozumiałą dziecięcą logiką, postrzegają jej wrażliwością. Są skore do zabawy i jak maluchy lubią się śmiać, dlatego niezwykłe, subtelne poczucie humoru rozświetla każdą z historii na temat tej rozgadanej trzynastki. Rozdziały są krótkie, dynamiczne, często o niebanalnej puencie i nigdy nienudne; liczne dialogi z pewnością ułatwią koncentrację.
     Książkę zilustrowała Ewa Poklewska-Koziełło. Jej krasnoludki są łączą w sobie dziecięcą prostotę i radość; mimo podobnie szpiczastych czapek każdy jest indywidualnością. Liczne pastelowe obrazki o niejednolitych barwach mają charakter narracyjny; potęgują rezolutną, niewyszukaną radość bijącą od tekstu. Z pewnością wspólne dzieło duetu: Kapelusz-Koziełło da wiele powodów do uśmiechu, ma też szansę pobudzić wyobraźnię poszukiwaczy małych ludków.
     Fragment "Krasnoludków" można przeczytać tutaj.
Wydawnictwo: bis
Rok wydania: 2007
Format: 205x195 mm
Ilość stron:84
Cena: około 22 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;