Przejdź do głównej zawartości

"Chłopiec i pingwin", Oliver Jeffers

     By nie przeoczyć przychodzącej do nas przyjaźni trzeba patrzeć uważnym sercem. Pewnego dnia zapukała prosto do drzwi chłopca w pingwinim przebraniu. Miała smutek na twarzy, milczała. Otworzył jej i zaprosił do siebie, lecz nie rozpoznał, źle
odczytał więc przyczynę księżycowej miny. Pomógł po swojemu, w porę jednak zrozumiał, że radosny pingwini uśmiech mogą jedynie wywołać wspólnie spędzone chwile.
     To krótka, a jednak mocna historia, płynąca niedzisiejszym tempem. Oszczędne, podzielone między stronami zdania ujmują subtelnością oraz spokojem. Misterność ich słów sprzyja skupieniu najmłodszych czytelników, a zarazem wycisza, nierozbudowana fabuła mówi bowiem o tym, co ważne, czego nie powinno się przeoczyć. Rozumienie potrzeb drugiego człowieka nie zawsze bywa łatwe, wśród nich najważniejsza jest pierwotna potrzeba ludzkiej bliskości. Pokazuje też, że przyjaźń to dawanie siebie, wspólne trwanie, słuchanie, uśmiech. Swoim niedopowiedzeniem pozostawia ogrom swobody wyobraźni. Tempo, rozmiar oraz szczęśliwe zakończenie sprawiają, że można ją czytać przed snem, sprzyja temu również wygaszona kolorystyka akwarelowych ilustracji. Dopowiadają one tekst, mówią więcej niż słowa, a robią to podobnymi środkami - spokojem, prostotą, subtelnością. Są nastrojowe, o nieco uproszczonej stylistyce, nośne.
     Opowieść o pracy Olivera Jeffersa, tworzącego picturebooks, można obejrzeć tutaj, a animowaną wersję książki tu (bardziej rozbudowana); oba nagrania w języku angielskim.
Wydawnictwo: mam
Rok wydania: 2010
Format: 270x270 mm
Ilość stron:32
Cena: około 28 zł

Komentarze

  1. Kochana! Potrzebny mi tekst, który wpisze się w hasło konkursu "magiczne słowa: proszę, dziękuję, przepraszam". Musi się nadawać do adaptacji scenicznej . Nic mi nie przychodzi do głowy... Pomóż!

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może "Jeż" Katarzyny Kotowskiej? Pisałam o nim wiosną. Jest metaforyczny, niezbyt długi, głęboki i piękny. Nie będzie to coś typowego, ale chyba o to chodzi. Jeśli Ci nie przypadnie do gustu daj znać- pomyślę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;