Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

17 października, 2011

"Chłopiec i pingwin", Oliver Jeffers

     By nie przeoczyć przychodzącej do nas przyjaźni trzeba patrzeć uważnym sercem. Pewnego dnia zapukała prosto do drzwi chłopca w pingwinim przebraniu. Miała smutek na twarzy, milczała. Otworzył jej i zaprosił do siebie, lecz nie rozpoznał, źle
odczytał więc przyczynę księżycowej miny. Pomógł po swojemu, w porę jednak zrozumiał, że radosny pingwini uśmiech mogą jedynie wywołać wspólnie spędzone chwile.
     To krótka, a jednak mocna historia, płynąca niedzisiejszym tempem. Oszczędne, podzielone między stronami zdania ujmują subtelnością oraz spokojem. Misterność ich słów sprzyja skupieniu najmłodszych czytelników, a zarazem wycisza, nierozbudowana fabuła mówi bowiem o tym, co ważne, czego nie powinno się przeoczyć. Rozumienie potrzeb drugiego człowieka nie zawsze bywa łatwe, wśród nich najważniejsza jest pierwotna potrzeba ludzkiej bliskości. Pokazuje też, że przyjaźń to dawanie siebie, wspólne trwanie, słuchanie, uśmiech. Swoim niedopowiedzeniem pozostawia ogrom swobody wyobraźni. Tempo, rozmiar oraz szczęśliwe zakończenie sprawiają, że można ją czytać przed snem, sprzyja temu również wygaszona kolorystyka akwarelowych ilustracji. Dopowiadają one tekst, mówią więcej niż słowa, a robią to podobnymi środkami - spokojem, prostotą, subtelnością. Są nastrojowe, o nieco uproszczonej stylistyce, nośne.
     Opowieść o pracy Olivera Jeffersa, tworzącego picturebooks, można obejrzeć tutaj, a animowaną wersję książki tu (bardziej rozbudowana); oba nagrania w języku angielskim.
Wydawnictwo: mam
Rok wydania: 2010
Format: 270x270 mm
Ilość stron:32
Cena: około 28 zł

3 komentarze:

  1. Kochana! Potrzebny mi tekst, który wpisze się w hasło konkursu "magiczne słowa: proszę, dziękuję, przepraszam". Musi się nadawać do adaptacji scenicznej . Nic mi nie przychodzi do głowy... Pomóż!

    Pzdr.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może "Jeż" Katarzyny Kotowskiej? Pisałam o nim wiosną. Jest metaforyczny, niezbyt długi, głęboki i piękny. Nie będzie to coś typowego, ale chyba o to chodzi. Jeśli Ci nie przypadnie do gustu daj znać- pomyślę.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...