Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

03 lipca, 2011

"Przygody kota Filemona", Marek Nejman, Sławomir Grabowski; ilustracje: Julitta Karwowska-Wnuczak

     Pogodne perypetie kociaka Filemona są kwintesencją dziecięcości; uczestniczenie w nich pozwala przejść magiczną kładką do krainy nieustannego zadziwienia. Bohater jest mały, dlatego niezbyt rozumie funkcjonowanie ogromnego, niby zwyczajnego, a
przecież pełnego różnorodności świata. W jego perspektywie nawet bardzo proste zjawiska i sprawy budzą ciekawość oraz szczęście; czasem są dla nas tak powszechne, że prawie niezauważalne... Dla maluchów jak dla Filemona wszystko (choćby kropla deszczu, pranie czy leśne echo) może być czarodziejskim wtajemniczeniem, a zwykłe wydarzenia dnia codziennego nie zawsze lekką mieszaniną radości, lęku, bezradności, wiedzy.
     Tytułowy kot to niefrasobliwy eksperymentator- chce spróbować wszystkiego, czym wabi rozmaite przygody; właśnie nowe doświadczenia pozwalają mu na poznanie i lepsze zrozumienie rzeczywistości, ale i siebie. Zadając mnóstwo cudownie rozbrajających pytań przypomina często małego filozofa; rozwija tym swoje zdolności komunikacyjne, młodych czytelników zaś uczy, że można czegoś nie wiedzieć, a trzeba pytać - nikt nie rodzi się przecież doskonały! Ma do tego niegasnący zapał, mocno kontrastujący z lenistwem praktycznego mistrza - Bonifacego, zadufanego, uważającego, że wszystko już wie. Przecież jeden z najmądrzejszych ludzi kiedyś rzekł: "Wiem, że nic nie wiem"! Filemon rozumie jedno: ktoś, kto chce doświadczyć nowej, niezbadanej rzeczywistości nie może być śpiochem... Wstaje więc wcześnie z ciepłego zapiecka, by oswajać otaczającą rzeczywistość. Śledząc jego losy młody odkrywca ma szansę zrozumieć, że do mądrości i umiejętności dorasta się latami.
     Pogoda ducha pomaga mu nie zrażać się porażkami, ale i zachować dystans do problemów; dzięki niej potrafi też cieszyć się drobiazgami. Warto, by optymizm opowieści o dążeniu do szczęścia udzielił się małym czytelnikom, rozbudził w nich umiejętność dostrzegania we wszystkim pozytywnych stron. Zarażają one również życzliwością; biała niewinność ucznia Bonifacego to nie tylko białe futro, ale i wolność od uprzedzeń. Ma jej mnóstwo nawet i dla typowych wrogów swojego gatunku - psów czy myszy. Niezmienny gaduła bawi się, z czasem jednak dostrzega wokół mniej baśni, a więcej realiów; staje się samodzielniejszy, wyciąga wnioski. Zyskuje też świadomość własnej wartości, nigdy nie tracąc dziecięcej wrażliwości oraz aktywności. Trzeba być czujnym na niespenetrowane jeszcze ścieżki! 
     Uśmiechnięta ciekawość Filemona i wywołane nią przygody łamią monotonię życia na zapiecku, zapewniają wartką, interesującą akcję. Traktujący o niej język jest barwny, swobodny i z pewnością wart zachłyśnięcia się; nie tylko ciekawie wtopionymi frazeologizmami poszerza słownictwo słuchaczy. Zderzenie dwóch wyraźnie zarysowanych charakterów (Filemona i Bonifacego) oraz humor i ciepło płynące z opowieści o nich budzą sympatię do kotów; pokazują dzieciom, że zwierzęta też czują. Mimo niedzisiejszych glinianych garnków, prania w balii czy palenia w kuchennym piecu kontakt z ich wiejskim światem od lat pozwala się uśmiechnąć, znaleźć magię w codzienności, rozbudzić do niej ciekawość, uczy.
     Ilustracje Julitty Karwowskiej-Wnuczak to gruby czarny kontur i wypełniające go nieco wypłowiałe kolory; są czytelne i wyraziste, niekrzyczące. W uśmiechnięty sposób odzwierciedlają opisywane sceny, odkrywając urok świata przyrody i wsi. Nie sposób zapomnieć tu o wspaniałej animowanej historii (której smak można poczuć choćby tutaj), zawierającej w sobie chyba więcej magii, ale i zamykającej drzwi dziecięcej wyobraźni. Ta w ciekawskim odkrywaniu tajemnic świata jest niezbędna!
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 280
Format: 168x240 mm
Cena: około 35 zł

3 komentarze:

  1. Ukochana książka mojego syna :)
    Czytałam mu ją jak był w brzuszku :)
    Kocha ją do dziś :)
    Mamy inną okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też baaardzo ją kochamy; wracamy często. Do animowanej bajki też;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wspomnienie. Ostatnio udało mi się kupić bodziaki z kotami (sa tez z Reksiem!). Firma Barbaras czy jakos tak. Sa tez maskotki (mam Bonifacego :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...