Przejdź do głównej zawartości

"Przygody kota Filemona", Marek Nejman, Sławomir Grabowski; ilustracje: Julitta Karwowska-Wnuczak

     Pogodne perypetie kociaka Filemona są kwintesencją dziecięcości; uczestniczenie w nich pozwala przejść magiczną kładką do krainy nieustannego zadziwienia. Bohater jest mały, dlatego niezbyt rozumie funkcjonowanie ogromnego, niby zwyczajnego, a
przecież pełnego różnorodności świata. W jego perspektywie nawet bardzo proste zjawiska i sprawy budzą ciekawość oraz szczęście; czasem są dla nas tak powszechne, że prawie niezauważalne... Dla maluchów jak dla Filemona wszystko (choćby kropla deszczu, pranie czy leśne echo) może być czarodziejskim wtajemniczeniem, a zwykłe wydarzenia dnia codziennego nie zawsze lekką mieszaniną radości, lęku, bezradności, wiedzy.
     Tytułowy kot to niefrasobliwy eksperymentator- chce spróbować wszystkiego, czym wabi rozmaite przygody; właśnie nowe doświadczenia pozwalają mu na poznanie i lepsze zrozumienie rzeczywistości, ale i siebie. Zadając mnóstwo cudownie rozbrajających pytań przypomina często małego filozofa; rozwija tym swoje zdolności komunikacyjne, młodych czytelników zaś uczy, że można czegoś nie wiedzieć, a trzeba pytać - nikt nie rodzi się przecież doskonały! Ma do tego niegasnący zapał, mocno kontrastujący z lenistwem praktycznego mistrza - Bonifacego, zadufanego, uważającego, że wszystko już wie. Przecież jeden z najmądrzejszych ludzi kiedyś rzekł: "Wiem, że nic nie wiem"! Filemon rozumie jedno: ktoś, kto chce doświadczyć nowej, niezbadanej rzeczywistości nie może być śpiochem... Wstaje więc wcześnie z ciepłego zapiecka, by oswajać otaczającą rzeczywistość. Śledząc jego losy młody odkrywca ma szansę zrozumieć, że do mądrości i umiejętności dorasta się latami.
     Pogoda ducha pomaga mu nie zrażać się porażkami, ale i zachować dystans do problemów; dzięki niej potrafi też cieszyć się drobiazgami. Warto, by optymizm opowieści o dążeniu do szczęścia udzielił się małym czytelnikom, rozbudził w nich umiejętność dostrzegania we wszystkim pozytywnych stron. Zarażają one również życzliwością; biała niewinność ucznia Bonifacego to nie tylko białe futro, ale i wolność od uprzedzeń. Ma jej mnóstwo nawet i dla typowych wrogów swojego gatunku - psów czy myszy. Niezmienny gaduła bawi się, z czasem jednak dostrzega wokół mniej baśni, a więcej realiów; staje się samodzielniejszy, wyciąga wnioski. Zyskuje też świadomość własnej wartości, nigdy nie tracąc dziecięcej wrażliwości oraz aktywności. Trzeba być czujnym na niespenetrowane jeszcze ścieżki! 
     Uśmiechnięta ciekawość Filemona i wywołane nią przygody łamią monotonię życia na zapiecku, zapewniają wartką, interesującą akcję. Traktujący o niej język jest barwny, swobodny i z pewnością wart zachłyśnięcia się; nie tylko ciekawie wtopionymi frazeologizmami poszerza słownictwo słuchaczy. Zderzenie dwóch wyraźnie zarysowanych charakterów (Filemona i Bonifacego) oraz humor i ciepło płynące z opowieści o nich budzą sympatię do kotów; pokazują dzieciom, że zwierzęta też czują. Mimo niedzisiejszych glinianych garnków, prania w balii czy palenia w kuchennym piecu kontakt z ich wiejskim światem od lat pozwala się uśmiechnąć, znaleźć magię w codzienności, rozbudzić do niej ciekawość, uczy.
     Ilustracje Julitty Karwowskiej-Wnuczak to gruby czarny kontur i wypełniające go nieco wypłowiałe kolory; są czytelne i wyraziste, niekrzyczące. W uśmiechnięty sposób odzwierciedlają opisywane sceny, odkrywając urok świata przyrody i wsi. Nie sposób zapomnieć tu o wspaniałej animowanej historii (której smak można poczuć choćby tutaj), zawierającej w sobie chyba więcej magii, ale i zamykającej drzwi dziecięcej wyobraźni. Ta w ciekawskim odkrywaniu tajemnic świata jest niezbędna!
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 280
Format: 168x240 mm
Cena: około 35 zł

Komentarze

  1. Ukochana książka mojego syna :)
    Czytałam mu ją jak był w brzuszku :)
    Kocha ją do dziś :)
    Mamy inną okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też baaardzo ją kochamy; wracamy często. Do animowanej bajki też;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wspomnienie. Ostatnio udało mi się kupić bodziaki z kotami (sa tez z Reksiem!). Firma Barbaras czy jakos tak. Sa tez maskotki (mam Bonifacego :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;