Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

04 czerwca, 2011

"Pan Brumm utknął na dobre", Daniel Napp

     Pan Brum jako typowy niedźwiadek lubi delektować się złocistym miodkiem; z tej słodkiej skłonności stworzył coniedzielny błogi rytuał. Gdyby nie pomylił słoi, może nic nie zakłóciłoby spokojnego rytmu beztroskiego dnia. Cóż, stało się inaczej- pechowo sięgnął po niewłaściwe naczynie, stanowiące... Akwarium jego złotej rybki! Zamiast rozkosznej słodyczy podniebienia, poczuł na swojej głowie maskę, będącą domem  ukochanego Kaszalota. Jego nieuwaga stała się początkiem łańcuszka niefortunnych komplikacji. U czytelników wywołują one wybuchy śmiechu, jednak los obu zwierzęcych bohaterów zabarwiają troską o powrót do codzienności. Przyjaciel z nietypowo usytuowanego akwarium doradzał, niezdarny pan Brumm wytrwale realizował jego pomysły; mimo wysiłków swoboda jednak nie nadchodziła... Na szczęście wieczór przyniósł szczęśliwe zakończenie ich wspólnych perypetii!
     Przygoda ta opowiedziana została przez Daniela Nappa z poczuciem humoru, wzbogaconym nieco absurdem. Przebija się on zarówno przez słowa, jak i obrazy, fundując czytelnikom niebywałą zabawę. Są one utrzymane w podobnym tonie- swobodnym, prostym i- mimo zmartwienia bohaterów- pogodnym. Świetnie budują napięcie. Całostronicowe akwarelowe ilustracje mają wyważoną kolorystykę; dopowiadając narrację, pobudzają wyobraźnię, zaostrzają ciekawość. Wrażliwością na dynamikę oraz mimikę postaci zabarwiają treść ich emocjami. Ona to ziarenko jakże istotnej w życiu umiejętności twórczego rozwiązywania problemów, zasiewane pośród towarzyszących bohaterom czytelników!
     Posmakiem tej zabawnej lektury jest animowana wersja innej przygody sympatycznego pana Brumma, którą można włączyć tutaj. Warsztat Daniela Nappa można podpatrzeć na jego stronie oraz blogu; oba pisane są po niemiecku.
Wydawnictwo: Bona
Rok wydania: 2011
Format: 230x300 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 21 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...