Przejdź do głównej zawartości

"Pan Brumm utknął na dobre", Daniel Napp

     Pan Brum jako typowy niedźwiadek lubi delektować się złocistym miodkiem; z tej słodkiej skłonności stworzył coniedzielny błogi rytuał. Gdyby nie pomylił słoi, może nic nie zakłóciłoby spokojnego rytmu beztroskiego dnia. Cóż, stało się inaczej- pechowo sięgnął po niewłaściwe naczynie, stanowiące... Akwarium jego złotej rybki! Zamiast rozkosznej słodyczy podniebienia, poczuł na swojej głowie maskę, będącą domem  ukochanego Kaszalota. Jego nieuwaga stała się początkiem łańcuszka niefortunnych komplikacji. U czytelników wywołują one wybuchy śmiechu, jednak los obu zwierzęcych bohaterów zabarwiają troską o powrót do codzienności. Przyjaciel z nietypowo usytuowanego akwarium doradzał, niezdarny pan Brumm wytrwale realizował jego pomysły; mimo wysiłków swoboda jednak nie nadchodziła... Na szczęście wieczór przyniósł szczęśliwe zakończenie ich wspólnych perypetii!
     Przygoda ta opowiedziana została przez Daniela Nappa z poczuciem humoru, wzbogaconym nieco absurdem. Przebija się on zarówno przez słowa, jak i obrazy, fundując czytelnikom niebywałą zabawę. Są one utrzymane w podobnym tonie- swobodnym, prostym i- mimo zmartwienia bohaterów- pogodnym. Świetnie budują napięcie. Całostronicowe akwarelowe ilustracje mają wyważoną kolorystykę; dopowiadając narrację, pobudzają wyobraźnię, zaostrzają ciekawość. Wrażliwością na dynamikę oraz mimikę postaci zabarwiają treść ich emocjami. Ona to ziarenko jakże istotnej w życiu umiejętności twórczego rozwiązywania problemów, zasiewane pośród towarzyszących bohaterom czytelników!
     Posmakiem tej zabawnej lektury jest animowana wersja innej przygody sympatycznego pana Brumma, którą można włączyć tutaj. Warsztat Daniela Nappa można podpatrzeć na jego stronie oraz blogu; oba pisane są po niemiecku.
Wydawnictwo: Bona
Rok wydania: 2011
Format: 230x300 mm
Ilość stron: 32
Cena: około 21 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;