Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

20 czerwca, 2011

"Co!?", Kate Lum; ilustracje: Adrian Johnson

      Babcie nie raz potrafią zadziwić! Mały Patryk po raz pierwszy ma spędzić noc nie w swoim, lecz babcinym domu. Nieprzygotowanie staruszki czas spania zamienia w splot rzucanych jej oryginalnych wyzwań; odwleka się chwila zaśnięcia
wnuka. Mimo kostiumu pełnego atrybutów nieco wiekowych kobiet (podomka, okulary, zaokrąglony podbródek, tusza...), babcia okazuje się kimś umykającym stereotypom; przypomina raczej supermena niż kilkudziesięciolatkę. Spokojny Patryk kontrastuje z jej energią, pomysłowością czy wysiłkiem; ta nietypowość śmieszy. Staruszka doskonale radzi sobie z problemami, zadziwiając czytelników szybkim i imponującym owocem działań. Jej zabiegi są absurdalne i zaskakujące. Każde spostrzeżenie wnuka oraz staranie babci o poprawę sytuacji podsyca napięcie, wzmaga ciekawość, kolejne strony wywołują śmiech. Pierwsze czytanie to zgadywanka rozpalana ciekawością o to, co będzie dalej. Kolejne smakują inaczej - to zabawne dialogi przywoływane z pamięci słuchających, chętnie przywdziewających aktorskie role. Obie reakcje są spontanicznym dowodem na udany dowcip opowieści. Babcia jest tu potraktowana komicznie, a jednak jakże prawdziwie - ileż kobiet dla uśmiechu i wygody wnucząt wywraca swój świat do góry nogami!
     Humor opowieści, choć podszyty nonsensem jest ożywczy, łatwy w odbiorze nawet dla trzylatków. Ma ona szybkie tempo oraz własny rytm, podkreślany tytułowym okrzykiem babci: "Co!?". Jak w dobrym dowcipie - jej fabuła jest niezbyt rozbudowana, prostotą ułatwiająca koncentrację; wspomaga ją przejrzysty język. Dodatkową narrację prowadzą nieskomplikowane ilustracje Adriana Johnsona (jego strona tutaj), nieco naiwne, przypominające obrazki z kreskówek. Wypełniają całe strony, nasyconą kolorystyką oddając niebywałą pogodę i energię bohaterki. Mimo nieprzeładowania elementami prowadzą dialog z krótkim tekstem - niewielkimi szczegółami poszerzają jego treść, śmieszą.
Wydawnictwo: Tatarak
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 28
Format: 24x30,5 cm
Cena: 24 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...