Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

17 maja, 2011

"Pluk z wieżyczki", Annie M. G. Schmidt

 
     Życzliwość w cudowny sposób rodzi życzliwość! Wprowadzając się do mieszkania w wieżowcu, rudowłosy Pluk nie znał w nim nikogo, stopniowo jednak zyskał wielu przyjaciół. Kluczem do serc wielu sprzyjających mu ludzi i zwierząt okazały się bezinteresowność oraz serdeczność. Ten mały , a jakże dzielny chłopiec potrafi oswoić tych, których inni się boją, łagodzić niemiłe sytuacje, rozwiązywać problemy. Kanwą opowieści o nim są zwyczajne sprawy, w jakiś naturalny sposób zmieniające się w nieprawdopodobne i tworzące łańcuszek delikatnie zazębiających się zdarzeń. W każdym z rozdziałów Pluk komuś pomaga, potem zaś szczęśliwiec ma szansę zrewanżowania się. Spotykane przez niego postaci to ciekawa galeria różnorodnych charakterów, postaw życiowych i wyznawanych wartości, skonstruowanych w prosty, a przez to wyrazisty sposób. Naturalność opowieści o nich pomaga w poruszaniu rozmów na temat inności, zła oraz dobra; uwrażliwia. Panuje w niej dziecięcy porządek świata, na czele z jego brakiem skomplikowania. Małych czytelników nie dziwi fakt samodzielności Pluka, wynikający z braku rodziny, jego umiejętność jazdy dużym dźwigiem, czy magia humorkojeżyn. Sympatię do nad swój wiek poważnego chłopca nasila jego przyrodnicza wrażliwość, pomoc niesiona zwierzętom, swoboda rozmów i bliskości z nimi. 
     "Pluk z wieżyczki" to zbiór czarownych, ciepłych historyjek, które swą prostotą i niezbyt dużym rozmiarem ułatwiają przedszkolakom koncentrację, oswajają rozmaite emocje i problemy. Choć jest ich wiele (40! ), zdecydowanie nie nużą. Pisane są lekkim, ładnym stylem, dostosowanym do czytelnika w młodszym wieku; nie jest on jednak infantylny. Przeplatają go charakterystyczne ilustracje Fiep Westendorp (jej strona tutaj), nieprzeładowane elementami, doskonale komponujące się z tekstem. Obfitują w nasycone kolory, wyraziste kształty, znaczącą mimikę postaci, częste zabarwienie humorem.
Wydawnictwo: Hokus Pokus
Rok wydania: 2008
Ilość stron: 170
Cena: około 41 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...