Przejdź do głównej zawartości

"Klara i Hanui", Lee Hyun Kyung

     Hanui jest ciemnowłosą Koreanką, Klara- blondynką z Europy; nie znają się. Obie w swoich pokojach przechowują podobne szklane dzbany, do których chowają małe dziewczęce skarby. Pewnego dnia w swojej nietypowej szkatułce każda odnajdzie lustrzane odbicie drugiej, a magia połączy dwa różne światy. Rozmawiając, nawiążą nić sympatii, która stanie się początkiem poznania odległych miejsc i osób. Nie czują barier, ani skrępowania, są przecież ciekawymi inności dziećmi, które odkryły zaskakujący skarb- siebie! W porównaniu do nas- dorosłych- łatwiej im przychodzi wiara w czary. O tym, jak ich kraje są odmienne, świadczy choćby fakt przeciwnego rytmu dni i nocy.
      Ta subtelna historia zamyka w sobie wyciszenie zarówno stylistyki, budowanych przez nią wrażeń, jak i ilustracji, co potęguje zaczarowany nastrój. Odrzucone są w nich zbędne detale- wypełni je moc wyobraźni małych czytelników. Baśniową atmosferę domalowują książeczce delikatne kreski ilustracji o tęczowych barwach, niosące wrażenie lekkości i magii. Wszystko po to, by zatrzeć różnice między światem rzeczywistym a wyimaginowanym, obudzić poezję.
     Naszego przedszkolaka podczas lektury najbardziej pobudziła myśl o nowym sposobie poznania i zabawy z dziećmi całego świata. Wyobraźni i beztroski nie powstrzymuje  przecież przestrzeń!
Wydawnictwo: Kwiaty Orientu
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 36
Cena: około 15 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;