Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

13 maja, 2011

"Jak zakochałem Kaśkę Kwiatek", Paweł Beręsewicz

     O nastoletnim zakochaniu można pisać ciekawie, umykając wielu stereotypom! Książka Pawła Beręsewicza (strona autora tutaj ) traktuje o niej z niebywałym wyczuciem tematu i niepowtarzalnym poczuciem humoru. Obfituje w niespodziewane zwroty wartko płynącej, może nieco podkoloryzowanej, ale przez to jeszcze ciekawszej akcji. Wciąga na tyle skutecznie,  że odsunięcie na bok chłopięcego wyścigu o względy śmiałej Kaśki Kwiatek jest ciężkim czytelniczym wyrzeczeniem. Narratorem jest jeden z jego uczestników, Jacek Karaś (chłopiec [! ], szczegół, który stanowi jeden z elementów nietypowego ujęcia tematu ), bezskutecznie próbujący znaleźć w sobie atrybut, który rozkochałby w nim nową koleżankę. Nie posiadając nic poza szóstym palcem u nogi, doceniając klasową męską konkurencję, przystępuje więc do natychmiastowych działań. Prześladuje go pech- misternie uknute plany przynoszą serię komicznych porażek, jednak- co zdradza tytuł książki- kończą się zwycięsko! Na szczęście, ponieważ jest na tyle sympatyczny, iż czytelnik chciałby, by pomyślny wiatr mu sprzyjał.
     Jacek to błyskotliwy obserwator, dlatego też w swej dynamicznie płynącej opowieści maluje bohaterom niebywałe portrety; co ważne- robi to lekkim, inteligentnym językiem. Jest to więc również lektura o pomysłowości, koleżeńskich i szkolnych problemach... Mimo trapiących chłopca poważnych kłopotów, czytelnik nie uniknie jednak wybuchów czystych, spontanicznych salw śmiechu, bowiem przewrotna, sympatyczna  ironia dotyka w tej opowieści wszystkich (nawet narratora! ) poza tytułową Kaśką. 
     Niezwykłe poczucie humoru, elokwencja autora oraz wnikliwie uknuta intryga to z pewnością największe zalety kart tej książki. Towarzyszą im utrzymane w podobnej konwencji czarno- białe szkice Surena Vardaniana. Lektura zapewnia znakomitą zabawę z językiem, sytuacjami oraz ilustracjami!!!
Wydawnictwo: Skrzat
Rok wydania: 2005 i 2009
Ilość stron: 156 i 120
Cena: około 9 zł

2 komentarze:

  1. ooooo to musimy mieć ! :) już widze że to będzie coś w stylu Młodego :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja Zuźka ma tę książęczkę na swojej półce :)
    Bardzo jej się podobała i co chwila parskała śmiechem podczas czytania :)
    Również polecam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...