Przejdź do głównej zawartości

"Baśniobór", Brandon Mull

 Czekające Kendrę oraz Setha dwa tygodnie przymusowych wakacji miały być nudne i monotonne. Jakże to złudne! Podczas nich przeżyli niemal całą gamę uczuć. Ogromna, zatopiona w hektarach zieleni posiadłość dziadków Sorensonów tylko z pozoru wydaje się być taka, jaką ją widzą oczy. Prawdziwe oblicze tego terenu jest baśniowe- piękne, a zarazem niebezpieczne; świadczy o niezwykłym bogactwie wyobraźni autora. Niewidoczny sekret pozna ten, kto... Wypije mleko! Ziemia dziadków to nie tylko wytworny wystrój domu, słoneczny czar ogrodu, czy najsmaczniejsze posiłki Leny! Unosi się nad nią aura tajemnicy, do której Kendra podchodzi z ostrożnym dystansem- hamują ją strach przed nieznanym, ale i zakaz dziadka. Gdyby nie Seth ze swoją nieposkromioną ciekawością, może rodzeństwo niewiele dowiedziałoby się na temat Baśnioboru... Piękna to nazwa niezwykłego rezerwatu! Miejsca, jakich na świecie niewiele, skrywanego jednak przed ludźmi z powodu kruchości spokoju. Zamieszkują go istoty różnych mitologii- wróżki, skrzaty, najady, satyrowie, wiedźmy...
Te liczne stworzenia nakreślone z ogromną precyzją są rzadkie, często piękne, ale i okaleczone złem. Nie rozumieją, co to moralność, a ich wygląd kłamie. Najważniejsza zasada harmonijnego współistnienia z nimi mówi o nieprowokowaniu zła, mieszkającego w każdej. Budząc go, niewłaściwy krok niesie za sobą poważne konsekwencje!
Niezbyt znane sobie wnuki dziadek wystawia na próbę, nie wie bowiem, czy może im powierzyć tak ważny sekret. Zdaje sobie też sprawę, że wraz z wiedzą na temat stworzeń Baśnioboru narasta strach, zrodzony ze świadomości czyhających niebezpieczeństw. Seth twierdzi jednak inaczej- według niego najgorzej jest wiedzieć mało. Ciekawość pcha więc dzieci do rozmaitych potajemnych odkryć, nieświadomego sprowadzania nimi na okolicę, a w konsekwencji- na cały świat- lawiny ważkich zdarzeń. Naprawianie szkód jest trudne; na szczęście niespodziewanie przyjdzie pomoc. Rodzeństwo lepi z sobą drobinki spostrzeżeń, tworząc własną, pełną niejasnych plam wiedzę. Wraz z jej wzrastaniem coraz dynamiczniej rozwija się akcja, rośnie napięcie, wzmaga ciekawość. Przeważający z początku świat realny stopniowo szczupleje, ustępując miejsca niezwykle bujnej w Baśnioborze krainie magii. Najlepiej jej nie używać- tak twierdzą opiekunowie rezerwatu, z czasem zrozumieją to również Kendra i Seth- przyszli następcy. Pobyt tam zmusza do zadziwienia otaczającą rzeczywistością- już nic nie smakuje jak wcześniej: tam wszystko jest inne, ciekawsze. Trudny, ale i piękny czas zwycięskiej próby nauczy rodzeństwo jeszcze jednego- przełamania dawnych uprzedzeń; pomoże polubić się.
W głównej mierze język tej książki oparty jest na wartkich dialogach; sporadycznie pojawiające się opisy są plastyczne, ciekawe i z pewnością nienudne. Lektura płynie więc szybko, przejmuje, zadziwia, a przede wszystkim w magnetyczny sposób wciąga. Towarzyszy jej kilka lekkich ilustracji, swą szaro- białą kolorystyką podsycających wyobraźnię.
      Zakończenie "Baśnioboru" otwiera furtkę kolejnej części z kręgu fantasy. Wyszła już ona spod pióra Brandona Mulla, może więc kiedyś poznają ją i polscy czytelnicy. Na razie zachęcam ich do przygody- zanurzenia się w magii rezerwatu, a później snucia własnych opowieści na temat niepewności jego losu.
Wydawnictwo: W.A.B.
Rok wydania: 18 maja 2011
Ilość stron: 344

Komentarze

  1. czy ktoś wie którego będzie następna część ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Madame ( nie wiem czy jest Pani mężatką, ale mademoisellle brzmi dziecinnie )
    Tres magnifique ! Lubie czytać, Pani książki, nie ważne co Pani piszę, lubie czytać dobre "pióro" i styl wypisania się :)
    Merci bcp za to, że Pani jest.


    Choć proszę zainwestować w promocje, bo jest Pani mało rozpoznawalna, mais il n'est pas important, więcej dla mnie :)


    Pozdrawiam
    Mes cordiales salutation !
    Xavier ( mam imie francuskie jak i pochodzenie, ale starałem się pisać po polsku :P )

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za miłe słowa:) Pięknego dnia!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;