Przejdź do głównej zawartości

"Bardzo głodna gąsienica", Eric Carle

     Zakamarki przyrodniczych cudów to tajemnice, które kochają dzieci w każdym wieku! Od dawna namiętnie odkrywamy je podczas najróżniejszych spacerów, czasem pomagają w tym książki takie, jak ta. "Bardzo głodna gąsienica" to opowieść o metamorfozie maleńkiej zielonej poczwarki w pięknego, barwnego motyla. Zanim to nastąpi, bohaterka musi nabrać sił- przede wszystkim jest baaardzo głooodna, więc strasznie dużo je, potrzebuje też snu, dlatego na kilkanaście dni zamyka się w swym kokonie.
     To nie tylko przyrodnicza historia; także interaktywna zachęta do zabawy twardymi kartkami- maluchy mogą wkładać swe drobne paluszki w dziurki, które zrobiła gąsienica, wgryzając się w rozmaite smakołyki, przekładać strony o nierównym rozmiarze, liczyć... Uczą się też nazw dni tygodnia, owoców, czy innych pyszności. Ta pomysłowo wydana lektura to również znakomita zabawa z soczystymi kolorami i wyrazistymi kształtami- ilustracje autora tekstu (jego angielska strona internetowa tutaj, polska tu ) są piękne, czytelne, nieprzeładowane detalem, co jest ważne we wczesnej inicjacji czytelniczej. Książeczka ma w sobie coś, co sprawia, że mimo prostoty nawet starsze przedszkolaki wracają do niej z uśmiechem mnóstwo razy! 
     Angielskojęzyczną animowaną wersję opowieści można włączyć tu.
Wydawnictwo: Tatarak
Rok wydania: 2009 i 2010
Ilość stron: 26
Cena: około 17 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;