Przejdź do głównej zawartości

"Ach, jak cudowna jest Panama", Janosch

 
     Każda podróż bogaci- coś daje, inne zmienia. Dwaj nierozłączni przyjaciele - Miś i Tygrysek- wyruszą w nią, by dotrzeć do nieznanej, zmityzowanej przez nich Panamy - miejsca pachnącego słodkimi, egzotycznymi bananami, przepełnionego innością, w którym
wszystko jest większe i piękniejsze. Zostawiają dom, by rozpocząć wytrwałą, pieszą wędrówkę ku ziszczeniu snów. Nawiązują nowe znajomości, grzeją się ciepłem ognisk, zbierają grzyby, budują tratwę i... Nieświadomie zataczają krąg, wracając do swej nadrzecznej Doliny. Z powodu naznaczenia jej piętnem czasu oraz spojrzenia z innej perspektywy nie rozpoznają tego, co kiedyś było znajome; patrzą z innej perspektywy. Dostrzegają piękno. Ziszczenie marzenia o idyllicznej Panamie przyniesie im szczerą radość; ogrzeją się nią w przytulnym Domu z miękką kanapą.
     Są samodzielni, a zarazem dziecięco nieporadni, naiwni. Uzupełniają się, dodają optymizmu, otuchy i ciepła, jak ulubiony refren bowiem powtarzają: "Kiedy ma się przyjaciela, można się niczego nie bać". W ich wspólnym bytowaniu pachnie beztroską, wypływającą z siły, jaką daje przyjaźń. To ona chyba najpełniej wyczarowuje niedługiej opowieści  pogodny, spokojny nastrój. Prostotę jej świata potwierdza język dostosowany do czytelnika w młodym wieku, nieskomplikowana budowa postaci oraz brak silnych wzruszeń.
     Barwne grafiki Janoscha, rozmieszczone zostały na każdej ze stron; mają w sobie uśmiech, dziecięcą naiwność, nienachalność. Życie bez upiększeń ma w sobie niezaprzeczalny urok!
     Animowaną, niemieckojęzyczną wersję tej opowieści można obejrzeć tutaj.
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 1992
Ilość stron: 26
Cena: około 14 zł

Komentarze

  1. Uwielbiam Janoscha ! W czasach gdy Młody miał ok. 5 lat czytaliśmy w kółko właśnie "Panamę", "Dzień dobry Świnko" i "Ja ciebie wyleczę powiedział Miś". Te teksty, te postacie - dobroduszny miś, naiwny tygrysek, wyrachowana świnka, bezwzględny lis. Nie mogliśmy tego nie mieć w biblioteczce! Zaczęliśmy od "Dzień dobry Świnko" po wyprawie przedszkolaków do szczecińskiej Pleciugi. Sama nie byłam na przedstawieniu, ale książka ze swoim dowcipem, absolutnie mnie urzekła, a siermiężne akwarelki Janoscha po prostu zauroczyły i to na zawsze. Ciągle zapowiadam Młodemu, ze nawet jak wyrośnie z puzzli na ścianie (udało nam się jakimś cudem nabyć z drugiej ręki całkiem dużego Janoscha od Ravensburgera) to ten widoczek wyląduje w naszym pokoju :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twoim wpisie tym bardziej musimy poznać "Dzień dobry Świnko"- nie mieliśmy nawet w dłoni! Tyle jeszcze przed nami do odkrycia! Cieszę się, bo to wspaniałe przygody, a po nich rozmowy z dziecięcą mądrością w tle...

    OdpowiedzUsuń
  3. a najstraszniejsze w książkowych blogach jest to, że, czy to bajki czy dorosła literatura, moja lista "chcę przeczytać" na portalu www.lubimyczytać.pl rośnie w zatrważającym tempie :)) i jak to pogodzić z pracą ? :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak z podróżami- za mało życia, by wszędzie być, zbyt wiele niezwykłych miejsc, by zadowolić ich głód kilkoma. Moja lista też rośnie i nie wiem, czy choć połowę ją posmakuję... Piękne jest to, że wzbudza ona radość perełkami słów i myśli. One zmieniają nas! Nieustannie czuję żal, że szkoda, iż emerytura tak daleko...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;