Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

25 maja, 2011

"Ach, jak cudowna jest Panama", Janosch

 
     Każda podróż bogaci- coś daje, inne zmienia. Dwaj nierozłączni przyjaciele - Miś i Tygrysek- wyruszą w nią, by dotrzeć do nieznanej, zmityzowanej przez nich Panamy - miejsca pachnącego słodkimi, egzotycznymi bananami, przepełnionego innością, w którym
wszystko jest większe i piękniejsze. Zostawiają dom, by rozpocząć wytrwałą, pieszą wędrówkę ku ziszczeniu snów. Nawiązują nowe znajomości, grzeją się ciepłem ognisk, zbierają grzyby, budują tratwę i... Nieświadomie zataczają krąg, wracając do swej nadrzecznej Doliny. Z powodu naznaczenia jej piętnem czasu oraz spojrzenia z innej perspektywy nie rozpoznają tego, co kiedyś było znajome; patrzą z innej perspektywy. Dostrzegają piękno. Ziszczenie marzenia o idyllicznej Panamie przyniesie im szczerą radość; ogrzeją się nią w przytulnym Domu z miękką kanapą.
     Są samodzielni, a zarazem dziecięco nieporadni, naiwni. Uzupełniają się, dodają optymizmu, otuchy i ciepła, jak ulubiony refren bowiem powtarzają: "Kiedy ma się przyjaciela, można się niczego nie bać". W ich wspólnym bytowaniu pachnie beztroską, wypływającą z siły, jaką daje przyjaźń. To ona chyba najpełniej wyczarowuje niedługiej opowieści  pogodny, spokojny nastrój. Prostotę jej świata potwierdza język dostosowany do czytelnika w młodym wieku, nieskomplikowana budowa postaci oraz brak silnych wzruszeń.
     Barwne grafiki Janoscha, rozmieszczone zostały na każdej ze stron; mają w sobie uśmiech, dziecięcą naiwność, nienachalność. Życie bez upiększeń ma w sobie niezaprzeczalny urok!
     Animowaną, niemieckojęzyczną wersję tej opowieści można obejrzeć tutaj.
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 1992
Ilość stron: 26
Cena: około 14 zł

4 komentarze:

  1. Uwielbiam Janoscha ! W czasach gdy Młody miał ok. 5 lat czytaliśmy w kółko właśnie "Panamę", "Dzień dobry Świnko" i "Ja ciebie wyleczę powiedział Miś". Te teksty, te postacie - dobroduszny miś, naiwny tygrysek, wyrachowana świnka, bezwzględny lis. Nie mogliśmy tego nie mieć w biblioteczce! Zaczęliśmy od "Dzień dobry Świnko" po wyprawie przedszkolaków do szczecińskiej Pleciugi. Sama nie byłam na przedstawieniu, ale książka ze swoim dowcipem, absolutnie mnie urzekła, a siermiężne akwarelki Janoscha po prostu zauroczyły i to na zawsze. Ciągle zapowiadam Młodemu, ze nawet jak wyrośnie z puzzli na ścianie (udało nam się jakimś cudem nabyć z drugiej ręki całkiem dużego Janoscha od Ravensburgera) to ten widoczek wyląduje w naszym pokoju :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Po Twoim wpisie tym bardziej musimy poznać "Dzień dobry Świnko"- nie mieliśmy nawet w dłoni! Tyle jeszcze przed nami do odkrycia! Cieszę się, bo to wspaniałe przygody, a po nich rozmowy z dziecięcą mądrością w tle...

    OdpowiedzUsuń
  3. a najstraszniejsze w książkowych blogach jest to, że, czy to bajki czy dorosła literatura, moja lista "chcę przeczytać" na portalu www.lubimyczytać.pl rośnie w zatrważającym tempie :)) i jak to pogodzić z pracą ? :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak z podróżami- za mało życia, by wszędzie być, zbyt wiele niezwykłych miejsc, by zadowolić ich głód kilkoma. Moja lista też rośnie i nie wiem, czy choć połowę ją posmakuję... Piękne jest to, że wzbudza ona radość perełkami słów i myśli. One zmieniają nas! Nieustannie czuję żal, że szkoda, iż emerytura tak daleko...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...