Przejdź do głównej zawartości

"Szaleńczaki", Jerzy Niemczuk

      Szaleńczaki to sympatyczna trójka istotek o nieco dziwnym wyglądzie, odmiennym stylu bycia i nietypowym myśleniu. Każdy z nich jest innym, mocno zarysowanym charakterem, a łączą ich optymizm, bujna wyobraźnia, delikatność i miłość. Potrafią w niezwykły sposób cieszyć się tym, co posiadają, a mają niewiele- kilka zarobionych przez Papla monet i śmietnikowe znaleziska. Rządząca domem Mamla jest nieco gderliwą realistką i wiecznie zabieganą gospodynią domową; prostuje to, co jej mąż skomplikował, sprowadza go na ziemię. Przepełniają ją obawy i lęki, jednak w trudnych sytuacjach zapomina o nich. Nic dziwnego- Papel to często przemądrzały marzyciel i wynalazca; pracuje reklamując na ulicach rzepę, myśli jednak o lepszym życiu pełnym sławy, posiada w sobie ogrom radości i dar zadziwienia światem. Oboje są często nieporadni jak dzieci; to ich córka Papla mimo młodego wieku i ciągłego uczenia się życia jest kimś, kto myśli najbardziej typowo. Pewnie i ona z czasem się zmieni, bowiem z takimi rodzicami nieustannie jest wesoło, a dni nie przypominają poprzednich. Może właśnie do ich stanu myślenia musi dorosnąć?
     Historia Szaleńczaków to zabawna opowieść, która jak ich pogoda ducha nie ma końca; została zamknięta na kartach dwudziestu krótkich rozdziałów. Jeden z nich można przeczytać tutaj. Często są one oparte na grze językowej z jakimś przeinaczonym lub źle odebranym powiedzeniem czy słowem. Prosta rzeczywistość zostaje wtedy w abstrakcyjny sposób poplątana. Oryginalne pomysły trójki z małej stacyjki kierują się w stronę, o której czytelnik by nawet nie pomyślał. Mogliby zostać mistrzami twórczego myślenia! Treść opiera się głównie na niezapomnianych dowcipem wartkich dialogach; może stąd właśnie imiona bohaterów (Mamla, Papel, Papla ),  którzy bardzo dużo mówią. Rozwijająca się w ich domu akcja płynie dynamicznie, mało w niej narracji. Podtrzymują ją świetne czarno- białe ilustracje Juliana Bohdanowicza- humor i kwintesencja danego rozdziału. To niezapomniana zabawa zarówno dla dzieciaków jak i rodziców oraz mnóstwo wybuchów śmiechu; lektura lekka i pogodna. Uwaga: może zarażać abstrakcyjną logiką myślenia i niepowtarzalnym poczuciem humoru! Na szczęście te bardzo przydają się w życiu...
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 1999 i 2005
Ilość stron: 106
Cena: około 25 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;