Przejdź do głównej zawartości

"Przygody Hektora", Piotr Rowicki

      Znam mnóstwo dzieciaków, które w różnych okresach życia przechodziły fascynację dinozaurami, z ciekawością o nich czytając, ze zdziwieniem oglądając monstrualne szkielety w muzeach... W "Przygodach Hektora" natrafialiśmy na stegozaury, tyranozaury, czy brachiozaury, ale nie jest to książeczka jedynie dla ich miłośników- role są w niej odwrócone: dinozaury żyją w późnej epoce mezozoiku, a ostatnie egzemplarze  homines sapientes oglądają ze zdziwieniem już tylko w klatkach ZOO. Umieszczono ich tam z troski o przetrwanie gatunku, w innym razie umarliby z głodu. W porównaniu do  ludzi, gady te znajdują się na wyższym poziomie kultury i rozwoju choćby dlatego, że sprawiedliwie między siebie dzielą obowiązki (np. cała rodzina wysiaduje jaja ). Ich świat przypomina nasz ludzki- dinozety opisują rzeczywistość, na drogach panują dinokorki, płaci się główkami sałaty, listozaur dostarcza korespondencję... W wielu nazwach dotyczących życia codziennego króluje dopracowany z niebywałą precyzją misterny detal- urokliwy językowy neologizm związany z codziennym życiem dinozaurów. Zachwycił nas. Tytułowy Hektor Jurajski jest jak chłopiec- ciekawski, skory do zabaw, a leniwy, gdy trzeba zajmować się nudnym sprzątaniem jaskini; zamiast się uczyć, woli z kolegami kopać kapustę, chce mieć zwierzątko, zadaje pytania, nie zawsze słucha... 
     Spisane w siedmiu rozdziałach perypetie jego sympatycznej trzyosobowej rodziny to zabawne sytuacje i niezapomniana czytelnicza zabawa. Akcja płynie w nich niezwykle szybko, a skonstruowana została głównie z dialogów. Język Piotra Rowickiego czyta się lekko- jest ładny, inteligentny, obfitujący nieustannie w wykopaliska niezwykłego dowcipu. Słowom na każdej ze stron towarzyszą proste w formie ilustracje Dymitra Kuźmienko- utrzymane w pomarańczowo- zielonej kolorystyce, wymowne, czasem śmieszne.  Warto kliknąć tu, by podglądnąć inne prace tego artysty. Świetna zabawa (z językiem, sytuacjami, ilustracjami ) i mnóstwo śmiechu dla małych oraz dużych to coś, co najtrafniej charakteryzuje tą książkę. Jej namiastkę można przeczytać tutaj.
Wydawnictwo: AMEA
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 66
Cena: około 19 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;