Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

21 kwietnia, 2011

"Aksamitny Królik", Margery Williams; ilustracje: William Nicholson

      Pewnie każdy z nas marzył kiedyś o podglądaniu życia zabawek, podsłuchiwaniu ich rozmów, później przechodził rozczarowanie faktem, że mimo podstępnych prób nie udało się dostąpić tajemnicy. Wielu też w mniejszym lub większym gąszczu zabawek miało tę jedną jedyną - najbardziej
ukochaną. Taką, która od miliona buziaków, przytulań czy zabaw może straciła część siebie albo kolor; nie wyglądała już na najpiękniejszą, dla właściciela zawsze jednak była najważniejsza. O Aksamitnym Króliku właśnie tak myślał jego Chłopiec! Nie od razu to się stało, a droga do ich przyjaźni była przypadkowa. Drugą bratnią duszą wypchanego trocinami Królika był stary Zamszowy Koń - w porównaniu do innych z pokoju Chłopca - niezarozumiały towarzysz. Spokojnie wyjaśnił, że największym szczęściem każdej zabawki jest stanie się prawdziwą. Dzieje się to za sprawą dziecięcej miłości. To powolny proces, który czasem boli, ale i daje szczęście wynikające z bycia komuś potrzebnym. Dzięki zainteresowaniu oraz uczuciu chłopca ten nieśmiały Królik zgubił małe poczucie własnej wartości, dostąpił przemiany i zyskał drugie - Prawdziwe Życie! W magiczny sposób jego los stał się dłuższy od tego, który dotyka zabawki wyrzucane na śmietnik - będąc autentycznym dla właściciela, stał się prawdziwym dla wszystkich! Nagroda ta wpisuje się w aktualną atmosferę Wielkiej Nocy, której radosna tajemnica właśnie taki byt nam niesie!
     Czytając baśń Margery Williams ma się wrażenie pobytu w innym - bardziej spokojnym i zaczarowanym świecie. Akcja w nim płynie powoli, a każde z wydarzeń jest istotne. Nie ma tu tysiąca słów, wszystkie zaś są proste, przemyślane i stonowane, mowa jest bowiem o ważnych sprawach. Pastelowe ilustracje William Nicholson i staranne wydanie grają z treścią tym samym głosem. Subtelność czarnych kresek, spłowiałe barwy,
    Oprócz lektury zachęcam do wysłuchania fragmentu audiobooka w wykonaniu Piotra Fronczewskiego (tu ), piosenki śpiewanej przez niego na tej płycie (tutaj  ), ale i obejrzenia filmu (trailer stąd  ).
Wydawnictwo: Auditus
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 50
Cena: około 24 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...