Przejdź do głównej zawartości

"Aksamitny Królik", Margery Williams; ilustracje: William Nicholson

      Pewnie każdy z nas marzył kiedyś o podglądaniu życia zabawek, podsłuchiwaniu ich rozmów, później przechodził rozczarowanie faktem, że mimo podstępnych prób nie udało się dostąpić tajemnicy. Wielu też w mniejszym lub większym gąszczu zabawek miało tę jedną jedyną - najbardziej
ukochaną. Taką, która od miliona buziaków, przytulań czy zabaw może straciła część siebie albo kolor; nie wyglądała już na najpiękniejszą, dla właściciela zawsze jednak była najważniejsza. O Aksamitnym Króliku właśnie tak myślał jego Chłopiec! Nie od razu to się stało, a droga do ich przyjaźni była przypadkowa. Drugą bratnią duszą wypchanego trocinami Królika był stary Zamszowy Koń - w porównaniu do innych z pokoju Chłopca - niezarozumiały towarzysz. Spokojnie wyjaśnił, że największym szczęściem każdej zabawki jest stanie się prawdziwą. Dzieje się to za sprawą dziecięcej miłości. To powolny proces, który czasem boli, ale i daje szczęście wynikające z bycia komuś potrzebnym. Dzięki zainteresowaniu oraz uczuciu chłopca ten nieśmiały Królik zgubił małe poczucie własnej wartości, dostąpił przemiany i zyskał drugie - Prawdziwe Życie! W magiczny sposób jego los stał się dłuższy od tego, który dotyka zabawki wyrzucane na śmietnik - będąc autentycznym dla właściciela, stał się prawdziwym dla wszystkich! Nagroda ta wpisuje się w aktualną atmosferę Wielkiej Nocy, której radosna tajemnica właśnie taki byt nam niesie!
     Czytając baśń Margery Williams ma się wrażenie pobytu w innym - bardziej spokojnym i zaczarowanym świecie. Akcja w nim płynie powoli, a każde z wydarzeń jest istotne. Nie ma tu tysiąca słów, wszystkie zaś są proste, przemyślane i stonowane, mowa jest bowiem o ważnych sprawach. Pastelowe ilustracje William Nicholson i staranne wydanie grają z treścią tym samym głosem. Subtelność czarnych kresek, spłowiałe barwy,
    Oprócz lektury zachęcam do wysłuchania fragmentu audiobooka w wykonaniu Piotra Fronczewskiego (tu ), piosenki śpiewanej przez niego na tej płycie (tutaj  ), ale i obejrzenia filmu (trailer stąd  ).
Wydawnictwo: Auditus
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 50
Cena: około 24 zł

Komentarze

Warto i te przeczytać!

"Malutka czarownica", Otfried Preussler; ilustracje: Danuta Konwicka

Malutka czarownica ma zaledwie 127 lat, na długowieczną wiedźmę to bardzo mało. Jak dziecko lubi się dobrze bawić, czasem się popisuje; marzy o tym, by inne czarownice traktowały ją jak dorosłą, szczególnie zaś chciałaby uczestniczyć w

"Naciśnij mnie", Hervé Tullet

Zaintrygować i wciągnąć maluchy do niekończącej się, autentycznej zabawy nie zawsze jest łatwo, Tullet (jego strona tutaj ) to potrafi. Swój nietypowy, a udany koncept oparł na dobrej znajomości dziecięcej natury- ciekawości świata, prostocie, uśmiechu.

"Domino i Muki. Po drugiej stronie czasu", Zofia Stanecka; ilustracje: Daniel de Latour

Zmartwienie może się jeszcze przemienić w radość, a pech okazać wielkim fartem - bywa, że potrzeba do tego cierpliwości, czasem po prostu zmiany perspektywy. Dwójka młodych warszawiaków (Domino i Muki) przedostaje się do średniowiecznego Gniezna wehikułem czasu;