Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

02 marca, 2011

"Pan Popper i jego pingwiny", Richard i Florence Atwater

     Przebywanie wśród przyjaznych zwierząt łagodzi i uszczęśliwia człowieka, opieka nad nimi uczy zaradności, a wspólne życie czasem stawia opiekunów wobec sytuacji, w których nigdy wcześniej się nie znaleźli. Książka Atwaterów z nutą lekkiego absurdu potwierdza tą myśl, ukazując zmianę dotychczasowego stylu życia spokojnej rodziny Popperów. Do ich domu wniosła ją nietypowa zawartość paczki- pingwin. Z czasem zamieszkało z nimi dwanaście zabawnych ptaków tego gatunku! Całkowicie zdominowały życie czwórki mieszkańców Cichej Wody, wprowadzając w nią zabawę i chaos. Zjednały przychylność nawet i gderliwej, twardo stąpającej po ziemi żony Poppera. Książka bowiem wiele traktuje na temat radości, jaką ptaki wniosły w monotonne życie skromnego malarza pokojowego. Dla mnie to też historia ziszczonego marzenia, które przerosło najśmielsze wyobrażenia właściciela; on- domator z konieczności, marzyciel, od dawna pragnął zobaczyć świat większy niż jego miasteczko, przede wszystkim zaś kraje polarne. Ich namiastkę znalazł niedaleko, bo w swoim domu. Perypetie rodziny Popperów i dwunastki ciekawskich, skorych do zabaw pingwinów zapewniły nam udział w licznych zabawnych historiach. Przy tej książce ciężko jest się nudzić nawet dorosłemu, zaś prosty język ułatwia dziecku jej odbiór. Liczne prymitywne czarno- białe ilustracje podtrzymują zabawny ton każdego z rozdziałów. Od czasu tej lektury pingwin- zapomniana maskotka syna- przeżywa swój renesans, towarzysząc mu nieustannie. W sierpniu tego roku planowana jest amerykańska premiera komedii tworzonej na podstawie tej książki- prawdopodobnie wtedy zapewni ona Atwaterom większą liczbę czytelników.
Wydawnictwo: Dwie Siostry
Rok wydania: 2009
Ilość stron: 132
Cena: około 24 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...