Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

10 marca, 2011

Listy od Feliksa, Anette Langen i Constanza Drop

     Z książkami można się doskonale bawić nie tylko przeżywając przygody ich bohaterów! "Listy od Feliksa" to dla dziecka przyjemność na kilku poziomach- reakcji na tekst, odbiór wszechobecnych  wymownych ilustracji, odpakowywanie zawartości sześciu kopert, zabawa naklejkami z walizki Feliksa... Jest on pluszowym zającem o pięknym miodowym kolorze, nieodłącznym towarzyszem Zosi od czasów jej niemowlęctwa. Wspaniale się rozumieją, dlatego też dziewczynka ciężko znosi rozstanie z zagubionym na lotnisku powiernikiem jej najskrytszych myśli. Na szczęście po kilku miesiącach podróży powróci do niej pełen radości i wrażeń. Pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami oboje poznają nieznane im miejsca- Londyn, Paryż, Rzym, Kair, Kenię i Nowy Jork. W listach adresowanych do Zosi, które czytelnik sam musi wyciągnąć z prawdziwych kopert, zawarte są wrażenia pluszaka z pobytu w obcych miejscach. Zosia, oswojona z nimi przez korespondencję Feliksa, odkrywa, że i u niej- w Niemczech można się o nich sporo dowiedzieć choćby od babci czy w muzeum. Każda para sąsiadujących ze sobą stron książeczki ukazuje coś charakterystycznego dla miejsc odkrywanych zarówno przez bohaterów, jak i czytelników. Pozwalają młodemu podróżnikowi oswoić się z ich specyfiką- choćby nowojorskimi drapaczami chmur, długimi francuskimi bagietkami czy trójkątnymi piramidami z Kairu, przypominającymi dziecięce budowle z klocków. To ważne w czasach, gdy podróżowanie jest coraz łatwiejsze. Prosty jest też i odbiór książeczki. Napisana została przystępnym językiem; przez zabieg docierania do wielu zmysłów odbiorcy, nie nudzi czytelnika.
Wydawnictwo: Mamika
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 36
Cena: około 34 zł

2 komentarze:

  1. Nawet nie wiedziałam,że istnieje książka o Feliksie. Często oglądamy bajki z tym sympatycznym stworkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Balianno, nawet dwie- druga o podróżach Feliksa w przeszłość. Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...