Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

04 marca, 2011

"Kamyki Astona", Lotta Geffenblad

      Aston to szczeniak o wrażliwych, rozumnych oczach, które urzekły mnie natychmiast, podobnie jak cała magnetyczna historia pani Geffenblad. W Szwecji powstała o nim również i animowana bajka pt. "Aston i samotne kamyki"; nie udało nam się do niej dotrzeć, na szczęście czytaliśmy książeczkę. Jej niedługi tekst zatopiony został w trudne do zapomnienia ilustracje, wypełniające całe strony; współgrają ze sobą. Są jak jej język- proste i baaardzo wymowne, o oszczędnej, wyciszającej czytelnika kolorystyce. Magiczna. Z początku jest ona dla dziecka nieco straszna, mroczna; rozświetla się jednak od chwili, gdy Aston zabiera do domu pierwszy kamień. Potem jest już tylko jaśniej, barwniej... Jak w życiu samotnych kamieni, których los piesek odmienia swoją czułością. W czymś twardym, niepozornym i bezbronnym dostrzega  życie, które koniecznie trzeba upiększyć. Jesień, zima, wiosna, lato... Podczas spacerów wszystkimi porami roku okazuje się konsekwentny w swej niebywałej odpowiedzialności; to wytrwałość, o jaką nie posądzało by się tak małego. Nikomu niepotrzebnym kamieniom ofiarowuje ciepło w przyjaznej przestrzeni, miłość, swój czas. Ten szczeniak swoją niewinnością czuje więcej niż wielu doświadczonych dorosłych! Nie może mu się pomieścić w głowie jedno zmartwienie- "Dziwne, ale zawsze znajdą się jakieś samotne kamyki. Albo takie, które marzną lub którym jest smutno". Droga, którą idzie, nie ma końca, bowiem gdy ogrzał samotność kamieni, znalazł Nowe do kochania. W tym wielkim świecie nikt- nawet najmniej pozorny- nie powinien pozostać bez miłości.
Wydawnictwo: EneDueRabe
Rok wydania: 2010
Ilość stron: 28
Cena: około 22 zł

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...