Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...

Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

26 kwietnia, 2014

"Czarny młyn", Marcin Szczygielski

     Nawet w momentach najbardziej przygnębiającego smutku dziecko zakwitnie uśmiechem, rozniecając pozytywną energię. W Młynach przytłacza duszność beznadziei; męczy zarówno mieszkańców jak i czytelnika. Marazm bezsilności przeraża, gubi też pewność, która pomogłaby

18 kwietnia, 2014

"Słońcem na papierze. Wesoła opowieść o Kornelu Makuszyńskim", Anna Czerwińska-Rydel

     Uśmiech to niesamowita, radosna energia; ładowanie się nią, rozdawanie innym to wnoszenie w życie słońca. Kornel podsycał je od małego, rozsiewał, uśmiech więc nieustannie wracał; często wspierał w trudnych chwilach, energetyzował, pomagał w pracy. Był nieodzowny - Makuszyński

06 kwietnia, 2014

"Miejsce na Miotle", Julia Donaldson; ilustracje: Axel Scheffler

     Dobro powraca. Niekoniecznie natychmiast, bywa, że bezszelestnie, że trzeba poczekać... Jednak wraca. Baśniowy schemat powiela Julia Donaldson (jej strona tutaj), nakazując zwierzętom pomoc w szukaniu zagubionych przedmiotów wiedźmy, skłaniając bohaterkę do gościnności dla kolejnych
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...